Wystartować na Mistrzostwach Świata.

Nie ma szans na to aby taki gość jak ja lub Ty mógł wystartować na Mistrzostwach Świata i to w żadnej dyscyplinie. To jest po prostu niemożliwe a więc koniec i kropka a może jednak…

Wprawdzie zawodowi sportowcy marzą o starcie na Igrzyskach Olimpijskich ale tak daleko nie sięgam moją wyobraźnią. Poza tym nie jestem zawodowym sportowcem. Nawet amatorem jestem średnim a jednak chciałbym wystartować na Mistrzostwach Świata ale to nie może się zdarzyć. Jesteście tego pewni?

Oczywiście mógłbym dostać obywatelstwo malutkiej wyspy na Pacyfiku i wtedy gdybym wszystko sam opłacił to może udałoby mi się… kupić sobie prawo startu na danej imprezie ale to nie na moją kieszeń. Poza tym pomysł jest chyba tylko teoretyczny. Jest jeszcze opcja aby zająć się bardzo niszowym sportem. Kiedyś np. curling dawał duże możliwości. 😉 Wiecie to Ci kolesie (lub babeczki) z miotełkami na lodzie, rzucający przed siebie kamienne „żelazka”. Teraz ta dyscyplina jest całkiem popularna więc również odpada.

Z kolei paradyscypliny typu rzut młotkiem do telewizora. Dyscyplina rozgrywana w jakiejś polskiej wiosce czy miasteczku mimo, że w nazwie ma chyba nawet dodatek „Mistrzostwa Świata” to za mało dla mojej ambicji.

Zresztą co ja będę owijał w bawełnę chodzi o bieganie. Starzeję się… dobra przesadzam ale posuwam się w wieku jak każdy z nas i w bieganiu to chyba tylko impreza dla mastersów jest jeszcze w moim zasięgu. Natomiast gdy obserwuję jak szybko biegają tam nasi mastersi najczęściej byli zawodnicy typu Jurek Skarżyński to powiedzmy sobie szczerze… i tu nie mam szans na start na Mistrzostwach Świata. Nawet wśród starszych zawodników i to nawet gdybym dotrwałbym w zdrowiu do kategorii M-70 czy M-80.

Czyli co? Poddaję się i muszę pogodzić się z myślą, że na MŚ nie wystartuję nigdy? Poczekajcie jeszcze chwilę a poznacie odpowiedź.

W tym roku po blisko 10 latach biegania złamałem granicę 1:30:00 w półmaratonie to był mój cel, który napędzał mnie przez wszystkie sezony. Zarówno kiedy biegałem półmaratony w czasie ponad 2h (towarzysko z Wojtkiem) jak i wtedy gdy miałem rekord na poziomie 1:36:06. Gdy w końcu pokonałem swoją nieosiągalną granicę, złamałem niemożliwe, zabrakło mi motywacji do biegania. W jakimś stopniu motywuje mnie prowadzenie strony runnerski.pl, do tego czerpię radość z rozpoczynającego się procesu trenerskiego ale to mało… potrzebowałem nowego celu.

Kolejny rekord tym razem poniżej 1:29:31 jest jakimś wyzwaniem. Jednak nie ma w sobie tej magii, którą miała granica 1:30:00. Szukałem, myślałem i kombinowałem. Wymyśliłem 40 minut na 10 km. Teoretycznie trudniejsze wyzwanie niż życiówka z półmaratonu ale zrobiłem to kilka miesięcy później.

Uznałem, że zbliżyłem się do granic swoich możliwości. Teraz mogę co najwyżej urwać jeszcze kilka sekund.

Wtedy postanowiłem wystartować w Mistrzostwach Świata. Dalej niemożliwe?

Kilkanaście dni temu wracając z maratonu w Walencji, przeglądałem katalog z tej imprezy, który otrzymaliśmy przed startem od organizatorów. Towarzyszyła mi wtedy refleksja: fajne są zagraniczne maratony ale koszty nie pozwalają na podróżowanie częściej niż np. raz w roku. Poza tym i tak wszystkich nie odwiedzę choćbym obrał za cel tylko Europę. Chciałbym jeszcze kiedyś pobiec w Walencji ale z drugiej strony obiecałem sobie, że nie pobiegnę nigdy w maratonie w tym samym miejscu lub choćby po tej samej trasie. Zatem Walencja chyba odpada…

Wtedy to zobaczyłem to: „marzec 2018 zapraszamy na Mistrzostwa Świata w Półmaratonie”.

To niezwykła impreza, w której może wystartować każdy amator. Wystarczy się zapisać. Na ostatnich mistrzostwach świata w Cardiff stanęło na starcie ponad 15 tys. uczestników. Wcześniej mistrzostwa odbywały się m. in. w Chinach, Brazylii, Indiach ale też w Europie np. Danii.

Oczywiście zawodnicy rywalizujący o medale jako elita liczą niespełna sto osób ale razem z nimi na trasę ruszają prawdziwi amatorzy. I nie trzeba tu wypełnić jakiegoś minimum. Po prostu wystarczy się zapisać. Chyba w żadnej innej dyscyplinie amatorzy nie mogą rywalizować z zawodowcami. Słowo „rywalizować” jest tu na wyrost, bo oczywiście nikogo takiego nie udałoby się wyprzedzić ale można stanąć razem na starcie.

Kolejne Mistrzostwa Świata w półmaratonie odbędą się w…. WALENCJI, czyli tam gdzie niespełna miesiąc temu biegłem maraton.

Chciałbym wrócić do Walencji i właśnie tam zrobić kolejną życiówkę. Pobiec na Mistrzostwach Świata i tam poprawić rekord życiowy to MARZENIE MARZEŃ.

Żeby to się udało już teraz w grudniu 2016 r. rozpoczynam przygotowania i plan pod tytułem „Operacja Mistrzostwa Świata w WALENCJI”. Już teraz muszę rozpocząć przygotowania ponieważ sezon 2017 musiałbym skończyć bardzo szybko gdzieś na początku września 2017 r. Wszystko  po to to aby na początku października przyszłego roku realizować już plan pod hiszpański start w marcu 2018 r. Dlatego rok 2017 traktuję jako zbudowanie solidnych podstaw pod przyszłoroczne przygotowania jesienne. W tym sezonie nie zależy mi na konkretnych wynikach, co nie znaczy, że nie mam zamiaru brać udział w zawodach czy biegać szybko. Wszystko mam już policzone i zaplanowane.

Mam głęboką nadzieję, że pomoże mi w tym nowy sposób biegania tzw. bieganie naturalne, o którym pisałem już wcześniej oraz z którego postępów zdaje Wam systematycznie relacje w dzienniku biegowym. Do tego liczę na trochę wiedzy jakiej nabywam na studiach trenerskich. Wprawdzie nigdy nie traktowałem ich jako środka, który ma pomóc w moim bieganiu ale jeśli przy okazji poprawię nieco u siebie, nie będzie powodów do narzekania. 😉

Na ostatnich mistrzostwach świata można było zmierzyć się z panem w granatowej czapce samym… MO FARAHEM. Teraz rozumiecie moje marzenie a może to będzie i Wasze marzenie.

Jeśli tylko macie jakieś przemyślenia w temacie moich planów proszę piszcie, może wiecie więcej ode mnie o tej imprezie z chęcią przeczytam. Zapraszam do komentowania i odwiedzenia mojego profilu na fejsie.

Inne osoby czytały również:

Rekordy, życiówki i taka tam moja codzienność.

2017-06-20 20:21:52
runnerski-pl

8

Wyniki konkursu „Z biegiem marzeń”

2017-06-17 16:20:12
runnerski-pl

8

Mała zabawa biegowa (MZB).

2017-06-14 18:57:52
runnerski-pl

8

Konkurs – Z biegiem marzeń.

2017-06-11 19:56:33
runnerski-pl

8

Metoda Jeffa Gallowaya.

2017-06-09 14:33:15
runnerski-pl

8

Metoda Jeffa Gallowaya strategia biegu.

2017-06-09 12:42:03
runnerski-pl

8

Warto mieć zasady.

2017-06-06 15:21:37
runnerski-pl

8

Przepis na sukces.

2017-05-30 17:56:05
runnerski-pl

8