Umysł powinien rządzić ciałem nie na odwrót

Mam dla Was kolejny wpis inspirowany moimi wykładami na AWF-ie. Dla osób goszczących tu rzadko lub może 1-szy raz wyjaśniam, że „moje wykłady” to oczywiście rola studenta, na kierunku trener personalny. Przeczytajcie dzisiaj o kim i o czym opowiadał nam prowadzący na kolejnych zajęciach.

Etiopski mistrz długodystansowy nie tylko multimedalista ale i rekordzista świata w maratonie Haile Gebrselassie w temacie wysiłku fizycznego wypowiedział takie zdanie: „Umysł powinien rządzić ciałem nie na odwrót”.

Widzicie siebie na 35 km maratonu lub na 18 km biegu półmaratońskiego kiedy nie macie już zupełnie sił. A może na 9 km biegu na dychę kiedy serce osiąga najwyższe możliwe obroty i… niby wtedy Wielki Haile miałby mieć rację?

Dokładnie wtedy rzeczywiście mistrz ma rację. Wcale nie znaczy to, że zamykasz wtedy oczy i przyspieszasz, bo 100 metrów dalej możesz paść ale panowanie umysłu nad ciałem to jego kontrola. Polegająca również na tym aby stan zmęczenia z przykładowego 35 km uzyskać 5 kilometrów później czy żeby nie poddać się zbyt wcześnie.

Każdemu zawodnikowi również nam amatorom można przypisać określoną wytrzymałość w znaczeniu odporności czyli naszej głowy oraz wydolność w rozumieniu fizycznych możliwości naszego organizmu. Możesz mieć przeciętne możliwości w dziedzinie biegania ale ciężką pracą dojdziesz do znacznie lepszych wyników. Przy czym ciężka praca to również odporność i umiejętność radzenia sobie z przeciwnościami w treningu czy zawodach. Możesz mieć wybitny talent ale z słabą odpornością nie dojdziesz do swoich potencjalnych możliwości.

Oczywiście lepiej być wytrzymałym (odpornym) i wydolnym (fizycznie). Natomiast jeśli miałbym wybierać to wolałbym zawodnika o przeciętnych możliwościach i ponadprzeciętnym zaangażowaniu (odporności) niż utalentowanego lenia. Tematu lenia, u którego dodatkowo jest występuje brak chęci do treningu może nie będę rozpatrywał. 😉

Idąc tym tropem spójrzcie na kolejną ciekawa myśl: „w sporcie wyczynowym 25% to ciało a 75% to wiedza i głowa”. Jest to trywialne spostrzeżenie. Może nawet nie dające się udowodnić naukowo ale… . Wielu nie docenia roli psychologii i wiedzy w codziennym treningu nawet jeśli daleko nam do zawodowców. Pisałem o tym w wpisach W sprawie naszych możliwości czy Trenowałeś kiedyś psychikę? 

Nasz umysł ma wbudowany instynkt samozachowawczy lub raczej system ostrzegawczy. Sygnalizuje często koniec poziomu energii i odcina nam powoli lub raptownie zasilanie. Trening mentalny pozwala oddalić włączenie się ostrzegawczej kontrolki. Pozwala również nie poddać się pierwszym sygnałom ostrzegawczym. I to zarówno na zawodach jak i na 6 powtórzeniu podbiegu podczas treningu czy interwału. Doświadczenie pozwala nam wiedzieć jak daleko możemy się posunąć w igraniu z własną psychiką. Zawsze trzeba pamiętać, że jest to ryzykowna zabawa ale zawsze też to „umysł powinien rządzić ciałem”

Jeśli już idziesz na trening, zrób go maksymalnie wydajnie. Nie znaczy to zrób długi trening a jedynie zrób go porządnie. Tak jak masz go zapisanego w planie treningowym. Nie więcej, nie mniej i nie tempo maratońskie zamiast krosu czy szybszy bieg zamiast spokojnego BS (biegu spokojnego). Wszystko ma swoje miejsce i  liczy się jakość. No właśnie:

„Nie objętość a jakość treningu decyduje o jego skuteczności” tylko, że statystyczny biegacz woli trzasnąć kilka treningów 30 kilometrowych niż poczytać o ich szkodliwości lub zrobić porządną zabawę z tempem np. w biegach progowych, rytmach lub interwałach.

Dowiedziałem się a właściwie przypomniałem sobie na wspomnianych wykładach „oczywistą oczywistość”, o której musi pamiętać nie tylko biegowy trener personalny ale również każdy biegacz amator. Sport to zdrowie i nie powinniśmy zapominać o tym, że najważniejszą przesłanką dla, której biegamy jest wyposażanie się w zdrowie.

Jeśli przez bieganie będziemy zdrowie tracić nawet uzyskując dzięki temu coraz to lepsze rekordy to nasza „kariera” może trwać dużo krócej niż powinna. Celem powinno być zatem zdrowie.

Wszyscy się ze mną zgodzicie a potem i tak wyjdziemy na morderczy trening ponad nasze siły. Kolega napisał mi ostatnio:

– Mam kontuzję stopy co robić?

– Nie biegaj czekaj.

– Jak długo?

– Do wyleczenia.

– Spadną mi wyniki?

– Pewnie tak ale wrócisz.

Pamiętajmy jednak o zdrowym rozsądku lub o innej cennej lekcji jaka została mi przypomniana a wiąże się z poprzednimi słowami:

„Trening musi charakteryzować się dwoma podstawowymi cechami: systematycznością i planowaniem”. O tym już pisałem ale ponieważ usłyszałem i to zdanie muszę się powtórzyć. Plany treningowe mają to do siebie, że są uniwersalne, stają się przez to nie tylko mniej skuteczne od planów ściśle dopasowanych do poszczególnych osób ale mogą być wręcz niebezpieczne. Dodatkowo warto pamiętać, że środki treningowe (narzędzia treningowe) nigdy nie będą tak samo skuteczne. Jeden z nas potrzebuję podbiegów inny wolnych wybiegań. Co więcej dystans w jaki celujemy będzie wymuszał na nas dobór odpowiednich treningów.

Poza tym aby trening był skuteczny i co ważniejsze bezpieczny musi mieć pewne lustrzane odbicie. Nie ma treningu bez odnowy lub odpoczynku. Osobiście często podkreślałem, że nie ma treningu bez regeneracji. Jest ona kluczowa dla efektywności treningu.

Mam do Was pytanie: co jest najważniejsze w treningu sportowca również amatora? Jaka cecha lub rzecz w jego treningu? Proszę o odpowiedź jeden z następnych wpisów będzie właśnie o tym.

Kilka osób słyszało ode mnie tę historie więc nie psujcie zabawy. 😉

Inne osoby czytały również:

Znaczenie gumek w życiu mężczyzny.

2017-05-10 17:05:06
runnerski-pl

18

Czy przebiegnę maraton nie biegając.

2017-05-05 14:41:41
runnerski-pl

18

Dziennik moje bieganie – Sezon 2017 luty.

2017-02-15 16:31:49
runnerski-pl

18

Jedzenie przed, w trakcie i po treningu.

2017-01-26 15:12:44
runnerski-pl

18

Bez medalu ani rusz w 2016 r. również.

2016-12-28 19:12:43
runnerski-pl

18

Dziennik Moje bieganie – SEZON 2017 – 1 faza

2016-12-23 13:55:54
runnerski-pl

18

Dlaczego bieganie jest…

2016-12-05 17:49:19
runnerski-pl

18

  • Grzegorz Błocki

    Powtarzające się , morze nawet banalne ,ale SYSTEMATYCZNOŚĆ .Rodzi to poczucie obowiązku a obowiązek poczucie dobrze wykonanego zadania

    • Też tak powiedziałem ale usłyszałem – ważne ale nie najważniejsze 😉

  • Grzegorz Błocki

    No to jeszcze zastanowiłbym się nad CELEM czyli CEL