Twarzą w twarz z Rzeźnikiem.

Wielu wracało i wielu wracać będzie po tym jak staną twarzą w twarz z… Rzeźnikiem.

„(…) Rzeźnik jest marzeniem, wielkim sprawdzianem i sposobem na danie sobie w kość w pięknych okolicznościach przyrody. To wydarzenie pełne emocji, niepokoju, cierpienia i radości. Do 2015 roku 3245 osób stanęło na starcie w Komańczy. Jedni z bagażem doświadczeń, inni z plecakami pełnymi niepewności. Z drącymi kolanami. Wielu wracało.” A. Dąbrowska, P. Skrzypczak „Rzeźnik Historia kultowego biegu.” str. 9

Po przeczytaniu tej książki albo zapragniecie zmierzyć się z niebywałym wyzwaniem w Bieszczadach lub innych górach na trasie o długości sprawdzającej Wasz zdrowy rozsądek albo uznacie, że prawdziwe jest zawarte w niej zdanie:

„Lepiej być szczęśliwym weekendowym biegaczem niż zgorzkniałym Rzeźnikiem za wszelką cenę” A. Dąbrowska, P. Skrzypczak „Rzeźnik Historia kultowego biegu.” str. 83

Często bywam na różnych biegach ale przyznaję, że nigdy nie zastanawiałem się jak dziwne i pokręcone mogą być historie tych, którzy te biegi wymyślili a teraz je dla nas przeprowadzają. W tej książce w początkowej jej fazie macie opowiedziany zlepek wielu naprawdę niezwykłych historii.  Gdzie tłem bywało bieganie a zwieńczeniem okazał się Bieg Rzeźnika. Marka rzeczywiście kultowa.

Nawet gdybyście nie wiedzieli wiele o tym biegu lub nie lubili ultramaratonów a bieganie po górach wywoływałoby raczej strach przed podbiegami to warto ją przeczytać. Aha „strach przed podbiegami” dobry żart.

„Obaj modliliśmy się o podejście, żeby odpocząć od zbiegu. Zbiegi są najgorsze – mówi Mirek – Nabijają mięśnie ud, bolą kolana. Po dłuższym zbiegu podejście to dla nas synonim odpoczynku. Poza tym, jak jest pod górkę, to mamy pretekst, żeby iść, a nie biec. Zbiegi są najgorsze – powtarza”  A. Dąbrowska, P. Skrzypczak „Rzeźnik Historia kultowego biegu.” str. 45

To kolejna ciepła opowieść polskich autorów po „Szczęśliwi biegają ultra” Krzyśka i Magdy. Opowieść o Rzeźniku to książka zdecydowanie ciekawsza niż przedruki amerykańskich historii czy nawet biografii znanych biegaczy. To jest nasz kultowy bieg i nasi bohaterowie stają co roku na jego starcie.

Ta książka daje motywacje i chęć do biegania, szczególnie biegania po górach ale rodzi też niebezpieczeństwo, że możecie kiedyś będziecie chcieli spróbować zmierzyć się z takim biegiem. Czego życzę tym, którym nie zabraknie determinacji aby należycie przygotować się do takiego startu. Pierwszym krokiem powinna być tak książka.

Pisząc tę recenzję naszła mnie pewna refleksja – co jest w tych biegach górskich, szczególnie ultra, że potem wychodzą z nich takie historie i książki przecież po żadnym maratonie nie powstaje coś podobnego… boję się, że kiedyś zapragnę to sprawdzić.

Czytając tej książkę wielokrotnie wyobrażałem sobie siebie podbiegającego pod poszczególne góry lub schodzącego tyłem po schodach ostatniego wzniesienia gdyż przodem nogi odmawiałyby mi posłuszeństwa. Chciałem być choćby wolontariuszem w tak zgranym teamie organizatora Mirka i jego rodziny, poznałem biegowe znaczenie określenia soccer moms i rozbawiłam się do łez widząc w tej roli własna żonę, chciałem choćby przez minutę posłuchać tego kontrabasisty we fraku. Nie rozwijam tych myśli, bo są tylko przykładowe klucze zawarte w tej książce służące nauczeniu się czegoś o sobie lub o niezwykłym biegu, biegu „Rzeźnika”.

Bieg „rzeźnika” miał w tym roku problemy organizacyjne ponieważ zabroniono biegaczom wstępu do Bieszczadzkiego Parku Narodowego jednak organizatorzy zmodyfikowali trasę i uratowali legendę. O tych zdarzeniach nie przeczytacie w tej książce ponieważ ukazała się ona później niemniej najważniejsze jest to, że kolejna edycja „Rzeźnika” znowu przed nami.

Tę książkę od pewnego momentu nie tylko się czyta ale również się biegnie.

Kurczę to naprawdę dobra książka nawet gdybym nigdy nie pobiegł w tym biegu. Po lekturze „Rzeźnika” znowu pogłębiam mój szacunek dla Ultrasów, patrzę z ogromną wyrozumiałością dla organizatorów nawet jeśli zdarzają im się drobne wpadki i marzę aby znowu pobiegać w górach…

A jeśli interesuje Was gdzie umieściłem tę książkę w moim rankingu zapraszam do lektury największego rankingu książek o bieganiu.

Inne osoby czytały również:

Rekordy, życiówki i taka tam moja codzienność.

2017-06-20 20:21:52
runnerski-pl

8

Wyniki konkursu „Z biegiem marzeń”

2017-06-17 16:20:12
runnerski-pl

8

Mała zabawa biegowa (MZB).

2017-06-14 18:57:52
runnerski-pl

8

Konkurs – Z biegiem marzeń.

2017-06-11 19:56:33
runnerski-pl

8

Metoda Jeffa Gallowaya.

2017-06-09 14:33:15
runnerski-pl

8

Metoda Jeffa Gallowaya strategia biegu.

2017-06-09 12:42:03
runnerski-pl

8

Warto mieć zasady.

2017-06-06 15:21:37
runnerski-pl

8

Przepis na sukces.

2017-05-30 17:56:05
runnerski-pl

8