Trenuje raport #1 sezon 2020

Normalnie byłbym w środku sezonu, ale „normalnie” to już było teraz jest ekstremalnie nienormalnie i nie dotyczy to tylko mnie, ale nas wszystkich. Corona virus, covid-19 itd. itd. zdeterminował naszą rzeczywistość.

Nie ma gdzie startować i nie wiadomo czy będzie można wziąć udział w jakiś zawodach w tym roku a to już brzmi bardzo zniechęcająco do trenowania…

Pozostaje, zatem wariant pesymistyczny – narzekania i pielęgnowania brzucha leżąc na kanapie dla mnie raczej nie do przyjęcia lub nieco bardziej optymistyczny – „będzie, co będzie” a ja będę na to gotowy zarówno pod względem fizycznym jak i psychicznym.

Dlatego zdecydowałem po blisko 6 tygodniach roztrenowania wznowić treningi i na razie jestem na tyle naładowany chęciami do poprawienia swoich możliwości, że sprawa zawodów schodzi na plan dalszy. Jak mawia pewien ciekawy człowiek „ jest robota i muszę ja zrobić”.

Zaczynam jak zawsze powoli, to będzie kolejny mój sezon spod szyldu nordic walkingu.  Natomiast gdyby miał to być sezon biegowy wyglądałoby to bardzo podobnie. Żeby biegać czy maszerować szybko trzeba robić to… szybko. Natomiast w tym wszystkim musi być plan treningowy oparty na periodyzacji (dzieleniu sezonu na fazy), wzroście obciążeń i systematyczności. I nawet przy takich założeniach przejście do wyższych prędkości treningowych czy startowych zawsze oznacza, że na początku ma być… wolno. Dlatego zaczynam na bardzo niskiej intensywności, opierając się jak zawsze na tętnie.

Pierwsza faza wprowadzająca za mną, w niej zrobiłem 9 treningów w terenie w ciągu 19 dni. W planie było zrobienie ich w 18 dni, ale opady deszczu przed treningiem #9 sprawiły, że musiałem mieć dodatkowy dzień wolnego. Zatem na razie szykuje się na trenowanie, co drugi dzień i w tej fazie schemat ten prawie udał się w 100%.

Poszczególne treningi miały być w zakresie 70-75% HRmax, ich zaplanowana długość to 70-75 minut. Godny zauważenia był trening #6 gdzie było bardzo duszno, zanosiło się na burzę czułem się fatalnie tętno wskazywało poziomy bliskie 80% HRmaxa a ja byłem wolny jak żółw. Tak też bywa, na szczęście już na kolejnym treningu wszystko wróciło do normy.

Przede mną kolejna faza złożona z 9 treningów, gdzie wprowadzam moim zdaniem ciekawe a do tego innowacyjne dla mnie rozwiązania treningowe i oczywiście będzie o tym w kolejnych relacjach. Wszystkie moje treningi w terenie możecie śledzić na Instagramie marcin_rosak_runnerski.pl, zapraszam również na FB gdie pojawiam się jako Marcin Rosak oraz runnerski.pl

A gdybyś chciała lub chciał trenować według moich metod, według moich planów treningowych zapraszam do kontaktu… więcej znajdziesz tutaj.

Inne osoby czytały również:

Trenuję raport #4

2020-02-19 14:28:50
runnerski-pl

18

Trenuję raport #3

2020-01-30 19:26:43
runnerski-pl

18

Trenuję raport #2

2020-01-12 19:38:13
runnerski-pl

18

Trenuję raport #1

2019-12-23 10:55:00
runnerski-pl

18

Podział sezonu jako element sukcesu.

2019-12-09 13:06:47
runnerski-pl

18

Planowanie sezonu.

2019-12-08 19:07:40
runnerski-pl

18

Zasada periodyzacji sezonu treningowego.

2019-12-07 19:53:09
runnerski-pl

18

Ostatni start w sezonie

2019-11-25 13:58:51
runnerski-pl

18

Dodaj komentarz

six − 3 =