Trenowałeś kiedyś psychikę?

„Psychologia dla sportowców”. Costas I. Karageorghis i Peter C. Terry to dla mnie jedna z ciekawszych pozycji jakie przeczytałem w aspekcie mojego biegania. Co więcej nie jest to książka, którą należy przeczytać raz a następnie odłożyć ją na półkę aż czasu kiedy pokryje się grubą warstwą kurzu. To książka do której należy wracać.

 Moim zdaniem adresowana jest do profesjonalistów ale to nie znaczy, że wyłącznie zawodowców czy tylko sportowców. Jestem przekonany, że można trenować profesjonalnie także w sposób amatorski. Niewątpliwą zaletą tej pozycji jest to, że rady dotyczące sportu jakie w niej znajdziecie mogą przydać się w codziennym życiu lub pracy, czy innych okolicznościach nie związanym ze sportem. Przykład bardzo proszę:

Badania z dziedziny psychologii przemysłowej wykazały, że motywacja i produktywność pracowników wzrasta, kiedy ich otoczenie się zmienia.

Podobnie kiedy zawodowy sportowiec narzeka na wypalenie, powinien zająć się przez jakiś czas czymś zupełnie innym, a gdy podładuje akumulatorki i podniesie motywację, wrócić i spróbować jeszcze raz” – str. 93.

Niby o sporcie a można to wykorzystać w dowolnej dziedzinie życia. Wracając do biegania powyższe zdania przypominają nam jak ważna dla osób biegających jest przerwa pomiędzy sezonami, tzw. roztrenowanie. Nawet jeśli biegasz wolniej niż inni ale trenujesz regularnie warto zaplanować odpoczynek na październik czy listopad np. 3 tygodniowy reset organizmu ale o tym innym razem. Zmiana to także wytyczenie innej trasy, nowy trener lub plan biegowy, inne buty, strój, nowe zawody nawet w odległej perspektywie.

Pewnie ciekawi Was czy dzięki tej książce można biegać szybciej? Odpowiedzią na to pytanie jest ostatnie zdanie przedmowy: „Rady z tej książki, stosowane z rozwagą, mogą pomóc zmniejszyć lub zlikwidować różnicę między możliwościami a wynikami zawodników” – str. 20.

Trochę jak u Adama Małysza, który skupiał się tylko na tym aby oddać dwa równe skoki lub inaczej, żeby pokazać maksimum swoich możliwości w tym momencie a ile to będzie nieważne… tylko dwa dobre, równe skoki.

Tę wskazówkę dzięki tej książce, zacząłem stosować u siebie z bardzo dobrym skutkiem. Przed startem w zawodach zakładam parametry swojego biegu, założenia taktyczne i jeśli mi się uda je wypełnić wiem, że „oddałem dobry, równy skok”. W ten sposób zmniejszyłem lub zlikwidowałem różnicę między możliwościami a osiągniętym wynikiem ponieważ starty przestały mnie tak bardzo stresować. A to że moje możliwości w danej fazie treningowej pozwalają mi biegać półmaraton w 1:38 a nie 1:30 to lekcja pokory, cierpliwości i zachęta do pracy a nie porażka.

W rzeczywistości być może naprawdę ograniczają nas genetyczne uwarunkowania, ale najbardziej hamuje nas przekonanie, że te ograniczenia istnieją” – str. 64.

Kto powiedział Ci, że nie pobiegniesz maratonu poniżej 4 h najpewniej sam włożyłeś sobie takie ograniczenie. Ja po sześciu latach biegania wmówiłem sobie, że nigdy nie pobiegnę „połówki” szybciej niż 1:35… w następnych dwóch latach zrobiłem to 3 razy. Małe i realne kroki przybliżają do celu, chęć dokonania od razu wielkiego skoku może paraliżować. To jedna z kolejnych lekcji jakie zapamiętacie po tej lekturze.

Ta książka jest bardzo ciekawa ale i trudna. Czytając ją trzeba myśleć, często być krytycznym, bo wiadomo koncentracja w strzelectwie czy w tenisie jest inna niż w sportach wytrzymałościowych ale mylą się Ci, którzy uważają, że w maratonie jest ona bez znaczenia.

„Psychologia dla sportowców” nie dotyczy wyłącznie biegania tylko różnych dyscyplin sportu, autorzy płynnie korzystają z różnych dyscyplin sportowych aby pokazać mechanizmy rządzące: motywacją, pewnością siebie, lekiem, nastojem, koncentracją, wizualizacją czy siłą dźwięku wszystko po to aby pomóc nam w byciu bardziej wydajnym zawodnikiem.

W tej pozycji jest ogromna ilość ćwiczeń jakie możemy wykonywać w celu podniesienia naszych możliwości są to głównie ćwiczenia umysłowe ale również fizyczne, które doskonale pokazują jak ogromne możliwości są w naszej głowie. Dlatego nie jest to książka na jeden raz.

Psychologia dla sportowców to również doskonała lektura dla rodziców, których dzieci uprawiają sport. Nawet jeśli Wasze pociechy robią to amatorsko i nie chcecie aby całe życie związały ze sportem kilka rad i uwag w niej zawartych mogą pomóc Waszym dzieciom bardzo skutecznie ale i Wam jako rodzicom mogą okazać się bardzo przydatne.

Wreszcie czytając tę książkę wielokrotnie łapałem się wręcz za głowę jak wiele błędów robię obecnie w moich treningach oraz jak wiele błędów robili moi trenerzy kiedy trenowałem koszykówkę w wieku nastoletnim lub jak skutecznie prostymi błędami zniechęcali mnie np. do biegania moi wuefiści na szkolnych lekcjach wychowania fizycznego.

Warto zrozumieć mechanizmy jakie kierują nami przy uprawianiu sportu a dlaczego to takie ważne?

Podczas treningów każdy skupia się w 90 procentach na stronie fizycznej, a w 10 procentach na psychicznej, podczas gdy w trakcie zawodów to umysł rządzi w 90 procentach, bo na poziomie mistrzowskim fizycznie niewiele nas różni. Elka Graham, australijska legenda pływacka” – str. 10

Wprawdzie nas amatorów różni wzajemnie i fizycznie bardzo dużo ale zawsze to nasz umysł nakazuję nam biegać z daną prędkością, pozwala nam lub przeszkadza walczyć do końca mimo utraty sił, szczególnie w maratonie znane są powiedzenia, że po którymś tam kilometrze biegnie się głową a nie nogami. W tej książce pokazują nam jak sprawić by głowa była równie mocna jak nogi po sile biegowej czy interwałach.

Historie sportowców jakie przytaczają autorzy to wspaniała kopalnia wiedzy i ciekawostek z życia Muhammada Ali, Andre Agassiego, Michaela Jordana, Pauli Radcliffe, Tigera Woodsa i wielu innych.

Od siebie polecam jeszcze zaznaczać w tej książce interesujące Was fragmenty, bo tak jak napisałem na wstępie do tej pozycji będziecie wracać aby np. przed zawodami ponownie przeczytać rozdział o stresie, a w deszczowym listopadzie o motywacji do treningów.

Na koniec jeszcze jeden przykład:

Okazało się, że ciężarowcy osiągają lepsze wyniki, gdy uważają, że na sztanga waży mniej niż w rzeczywistości. Ten fenomen jest szeroko wykorzystywany przez trenerów, którzy pomagają zawodnikom w podnoszeniu większych ciężarów, przekonując ich, że na sztandze jest tyle kilogramów ile zawodnik już kiedyś podniósł” str. – 127.

Gdybyś biegnąc i mając 2 km do mety potrafił wmówić sobie, że mimo totalnego braku sił biegniesz jeszcze kilometr i koniec, po kilometrze oszukałbyś nogi myślą ostatnie 500 metrów i zatrzymuję się a gdy zostanie 500 metrów powiedział sobie do tego zakrętu tylko dogonię tego faceta, który idzie tam przede mną… tak się biję rekordy nawet jeśli to tylko nasze rekordy.

Będę wracał do tej książki i cytował jej fragmenty w przyszłości ponieważ można otworzyć ją na dowolnie stronie i gwarantuje ona gotowy pomysł na ciekawy wpis ale polecam Wam nie czekać na moje cytaty tylko samemu potrenować własną psychikę.

Jedyną małą wadą tej pozycji jest jej cena, katalogowe 49 zł rekompensują natomiast 392 strony ciekawej lektury. Zdecydowałbym się kupić tę pozycję gdybym ponownie stanął przed tym dylematem lub zamówiłbym ją na… prezent.

Polecam tę książkę, to dobra inwestycja i dobry trener psychiki.

Zaznaczone cytaty pochodzą z książki Psychologia dla sportowców. Costasa I. Karageorghisa i Peterego C. Terrego.

Recenzję tej książki napisałem bezinteresownie.

Zapraszam też do lektury tekstu W sprawie naszych możliwości.

Zapraszam do odwiedzenie mojego profilu na FB.

Inne osoby czytały również:

To chyba już starość co?

2017-06-29 19:40:37
runnerski-pl

8

Rekordy, życiówki i taka tam moja codzienność.

2017-06-20 20:21:52
runnerski-pl

8

Wyniki konkursu „Z biegiem marzeń”

2017-06-17 16:20:12
runnerski-pl

8

Mała zabawa biegowa (MZB).

2017-06-14 18:57:52
runnerski-pl

8

Konkurs – Z biegiem marzeń.

2017-06-11 19:56:33
runnerski-pl

8

Metoda Jeffa Gallowaya.

2017-06-09 14:33:15
runnerski-pl

8

Metoda Jeffa Gallowaya strategia biegu.

2017-06-09 12:42:03
runnerski-pl

8

Warto mieć zasady.

2017-06-06 15:21:37
runnerski-pl

8