Trening wolny, spokojny – I zakres cz. IV

Dotychczas przedstawiłem Wam jak powinien wyglądać trening spokojny oraz ile powinien trwać ale pozostaje jeszcze pytanie jak często go stosować?

Każdy trener a nawet biegacz nowicjusz wie lub domyśla się, że na początku przygody biegowej lub po zimowej przerwie należy zacząć właśnie od treningów spokojnych i właściwie można pozostać wtedy przez kilka tygodni tylko przy takiej formie treningu. Ja również nie mam tu nic do dodania ale znowu kontrowersje pojawiają się przy dalszych proporcjach.
Według Jerzego Skarżyńskiego „20% łącznego kilometrażu stanowią środki budującą formę sportową, zaś aż 80% objętości treningowej to … opakowanie. (…) Bez 80 proc. długich (i spokojnych) rozbiegań, jak popularnie określa się OWB1, nie masz szans na rozwój” – Jerzy Skarżyński „Biegiem przez życie” str. 313, Szczecin 2012. Podobnie uważa Jack Daniels „Prawdopodobnie 80-85% biegów każdego biegacza związane jest z tą intensywnością”. Jack Daniels „Bieganie metodą Danielsa” str. 129 wyd. 2010

Nie ośmielę się powiedzieć, że to co zostało przytoczone powyżej to nieprawda. Są to bardzo wartościowe uwagi ale nie dla każdego. Dla osób trenujacych 6 razy w tygodniu może nawet 2 razy dziennie robiących kilometraż tygodniowy rzędu 80 km i więcej jest to strzał w „10”. Po okresie początkowej pracy nad kondycją kiedy te proporcje mogą wynosić nawet i 99% (treningi spokojne) do 1% (szybsze akcenty np. przebieżki) później „zawodowcy” traktują treningi (biegi) spokojne jako (biegi) regeneracyjne czyli na przykład po ciężkim treningu w piątek w sobotę robią trening na niskiej intensywności na przykład przez 50-60 minut – tutaj znowu zgoda.

Problem w tym, że nawet trenując w odwrotnych proporcjach – 20% treningów wolnych a 80% szybkich również zrobi się postęp i to być może wcale nie mniejszy. Oczywiście organizm padnie i to szybko przez przetrenowanie, kontuzję czy chorobę ale tylko w sytuacji w jakiej taki stosunek łatwych treningów do trudnych zastosujemy trenując 6 a może i 5 razy w tygodniu. Tylko co jeśli będziemy biegać jedynie 3 razy w tygodniu?

Na tak postawioną tezę nie znalazłem odpowiedzi u obu panów ponieważ ich wspaniałe kariery zawodnicze i trenerskie (piszę to bez ironii tylko z szacunkiem) nie stosują takich eksperymentów ich szkoła jest inna i niech taka pozostanie także dla Ciebie. Jeśli dzięki niej robisz postępy i nie miałeś nigdy kontuzji jeśli masz wrażenie stagnacji i łapiesz urazy eliminujące Cię z trenowania trzeba coś zmienić pierwszym czynnikiem od którego zacząłbym zmiany byłby mniejszy kilometraż i bardziej przemyślany trening uwzględniający jakość a nie ilość.

Nie pozwól, aby troska o przebiegnięty dystans zdominowała myślenie o treningu. Wtedy możesz zapomnieć o innych typach treningu. Pożytki z długich, spokojnych biegów zostają na długo; wyciągnij ile się da z tych ćwiczeń a potem przejdź do innych rodzajów treningu, zachowując osiągnięte korzyści.” Jack Daniels „Bieganie metodą Danielsa” str. 129 wyd. 2010

W pewnym momencie dochodzimy za pomocą tego narzędzia treningowego to momentu, w którym nasz organizm przyzwyczaja się i pochłonął wszystkie korzyści jakie mogliśmy mu dostarczyć treningiem spokojnym, wtedy trzeba czegoś z wyższej półki. Ale nawet wówczas nie oznacza to, że zapominamy o wysiłku na niskiej intensywności. Natomiast redukujemy jego ilość w zależności od wielkości kilometrażu. Jeśli pokonujesz np. wspomniane 80 km tygodniowo będziesz musiał dla swojego bezpieczeństwa stosować dużo jednostek wolniejszych np. 80% ale gdy np. biegasz 30-40 km tygodniowo może w trakcie sezonu warto skrócić wolne elementy do 50% czy nawet 30% tygodniowego kilometrażu. Jednak zawsze muszą to być rzeczywiste treningi (biegi)… wolne.

Czy można trenować co drugi dzień biegi ciężkie czyli narzędzia treningowe typu: tempo maratońskie, interwały a np. co 4-ty trening robić coś spokojnego, wolnego? Pomiędzy treningami nie robić treningów regeneracyjnych tylko leżeć na kanapie pod kocykiem i regenerować się? Można i wcale nie jest prawdą, że wtedy „nie masz szans na rozwój” jednak na początku warto zbudować pewną bazę wytrzymałościową trenując jak najwięcej jednostek spokojnych.

Trening spokojny ma jeszcze jednego brata będzie nim Trening długi – Bieg spokojny długi – Długi marsz. Nazywany znowu bardzo różnorodnie, dopiero pojawią się kontrowersje ponieważ przyjęło się, że muszą to być 25-30 kilometrowe wyprawy tymczasem coraz więcej specjalistów twierdzi, że to bzdura może o tym następnym, a więc w następnym wpisie umawiamy się na długie… wybieganie, marsze.

A z kronikarskiego obowiązku przypomnę… gdybyś chciała lub chciał trenować według moich metod, zapraszam do kontaktu… więcej znajdziesz tutaj.

Inne osoby czytały również:

Trening wolny, spokojny – I zakres cz. III

2019-07-01 12:52:42
runnerski-pl

18

Trening wolny, spokojny – I zakres cz. II

2019-06-18 14:43:04
runnerski-pl

18

Trening wolny, spokojny – I zakres

2019-06-16 12:55:57
runnerski-pl

18

SEZON 2019 moje treningi – raport nr 5

2019-02-06 15:04:03
runnerski-pl

18

SEZON 2019 moje treningi – raport 3

2019-01-04 14:37:57
runnerski-pl

18

SEZON 2019 moje treningi – raport 2

2018-12-12 18:55:25
runnerski-pl

18

Rekord życiowy na 5 km

2019-09-08 18:24:59
runnerski-pl

8

Dodaj komentarz

14 − 9 =