Testy wydolnościowe biegacza amatora.

Będąc na kolejnym moim „zjeździe” na poznańskim AWF bardzo chciałem aby tego dnia to mnie wykorzystano jako królika doświadczalnego. Już od dawna po cichu liczył, że to na mnie przeprowadzone zostaną testy wydolnościowe biegacza amatora.

Gdy przyszedł ten dzień od razu zgłosiłem się na ochotnika. I chyba nawet ulżyłem grupie, że nikt z nich nie będzie musiał na oczach pozostałych studentów biec po bieżni przez blisko pół godziny. 😉 Dla mnie była to potencjalna wiedza nie tylko o samych badaniach ale również o mnie jako biegaczu i moich możliwościach a dalej zakresach mojego tętna. Poza tym zostawało w mojej kieszeni około 300 zł, bo mniej więcej tyle kosztuje takie badanie.

Same testy prowadzący zajęcia chciał wykonać po to abyśmy jako przyszli trenerzy personalni nie tylko wiedzieli jak one wyglądają ale co ważniejsze żebyśmy wiedzieli jak analizować uzyskane wyniki.

Na początku otrzymałem do wypełnienia 3 stronicową ankietę. Procedura standardowa i bardzo ważna. Zarówno dla mojego bezpieczeństwa ale i dla bezpieczeństwa prowadzącego badanie. W ten sposób można uzyskać wiedzę o niektórych przeszkodach, które w tym dniu dyskwalifikowałyby mnie z testów.

Prowadzący był wyraźnie zadowolony z moich odpowiedzi a przynajmniej z jednej. Zaznaczyłem bowiem, że „mam bardzo wysoką motywację do przeprowadzenia badania”. Tylko z takim nastawieniem jest szansa na uzyskanie najbardziej wiarygodnych wyników. Ja oczywiście byłem podekscytowany jak nigdy i nikt nie musiał mnie do niczego namawiać.

Przebrałem się w strój biegowy i po krótkim wprowadzeniu wiedziałem z grubsza co mnie czeka. Stanąłem na bieżni. Zostałem poinformowany, że wokół mam jakieś 200 tysięcy złotych czyli sprzęt najwyższej klasy a sama bieżnia była nie tylko amortyzowana ale i dosyć długa więc creme de la creme. Założono mi szelki tym samym zostałem przymocowany to rury nade mną. Na wypadek mojego potknięcia czy upadku bieżnia automatycznie zatrzymywała się, zapobiegając kontuzji.

Oprócz szelek maska na twarz po to aby wdychane i wydychane powietrze mogło być poddawane analizie przez odpowiednie urządzenia. Na początku miałem uczucie, że w masce oddycha się gorzej ale to wrażenie szybko minęło.

Wgrany program tzw. protokół zakładał następujący scenariusz zdarzeń. Miałem stać na bieżni kilka minut bodajże 5 celem uspokojenia organizmu a wcześniej jego kalibracji czyli ustawienia czujników.

Potem bieżnia miała ruszyć i przez 3 minuty miałem iść bardzo wolnym tempem. Dalej bieżnia miała zacząć przyspieszać. Przyspieszenie miało być na tyle spokojne, że praktycznie miałem tego nie odczuwać ale z biegiem czasu coraz szybszy chód miał się zamienić w trucht. Potem bieg a na koniec wręcz sprint. Koniec ćwiczeń miały wyznaczać granice mojej wytrzymałości czyli to ja miałem zdecydować kiedy kończymy testy. Umówiliśmy się z prowadzącym na sygnał, którym było podniesienie przez mnie ręki.

Protokoły czyli scenariusze testów mogą być wgrywane dowolnie przez osobę przeprowadzającą testy w zależności od klienta, który ma je wykonywać. Są przecież osoby nie mogące biegać ze względu na słaby stan zdrowia ale są też sportowcy, na których można badać ich reakcję np. na interwały.

Celem mojego testu było osiągniecie tętna maksymalnego (Świętego Graala wszystkich biegaczy). I tu ciekawostka: jeszcze 7-9 lat temu myślałem, że u mnie jest to wartość 182, w roku 2014 i 2015 utwierdziłem się, że bliższa prawdy jest wartość 166. Tymczasem w tym roku tzn. 2016 dwukrotnie mój wzrok ujrzał odczyt 169 i obstawiałem właśnie wynik 169. Jaki wynik osiągnąłem?

Byłem gotowy. Bieżnia ruszyła i najpierw rozgrzewałem się idąc coraz szybciej w okolicach 10 min. musiałem przejść na trucht a potem było coraz szybciej ale męczyli mnie powoli. Przez pierwsze kilkanaście minut było coraz szybciej ale bezproblemowo.

Dopiero po 22-24 minucie poczułem, że zaczynam tracić siły. I wtedy zaczęła się walka z samym sobą. Miłe bieganie zamieniło się w finisz półmaratonu a potem końcówkę jak na 10 km. W 26 minucie miałem dość. Potrzebowałem mety zastanawiałem się kiedy powiedzieć stop a właściwie kiedy podnieść rękę.

Nie musiałem nikomu nic udowadniać ale chciałem aby wyniki były wiarygodne tętno zbliżało się do 169. O swoim przypuszczalnym tętnie maksymalnym poinformowałem przeprowadzającego badania jeszcze przed rozpoczęciem testów. Dzięki temu gdy zbliżyłem się do tej granicy zachowywał wzmożoną czujność ponieważ zaraz powinienem „paść”.

Tętno 167 za chwilę 168, 169. Postawiłem sobie za cel, czyli moją metą było tętno 170. Minęła 26 minuta i kilkanaście sekund. Osiągnąłem 170 i byłem zajechany. Na zegarze 26:31 sekund. Wtedy założyłem sobie, że dobiegnę do 27 minut i biegłem, dysząc jak parowóz. Pojawiła się 27 minuta i podniosłem rękę. Bieżnia radykalnie zwolniła ale nie zatrzymała się. Wycieńczony musiałem iść. Łatwo nie było ale po 3 minutach było lepiej a po kolejnej chwili ćwiczenie zastało ostatecznie zakończone. Zapamiętałem maksymalną liczbę 171.

Odebrałem gratulacje od prowadzącego i grupy studentów za wzorowe podejście do zadania. Zostałem zapytany o ocenę swojego zmęczenia w skali 0-20. Odpowiedziałem 18 ponieważ chwilę odpocząłem. Gdyby zapytali mnie od razu po podniesieniu reki powiedziałbym 19. 20 to w mojej ocenie było zatrzymanie bieżni przez upadek. 😉 To pozornie nic nie znaczące pytanie było ostatnim elementem testów, wcale nie bez znaczenia.

Prowadzący oświadczył, że dałem z siebie naprawdę dużo a ja poszedłem się przebrać. O wynikach i ich interpretacji pozwólcie, że napiszę w kolejnym wpisie bardzo się zmęczyłem tymi testami mimo, że teraz tylko je opisywałem, przypominając sobie to co wydarzyło się kilkanaście dni temu 😉

Inne osoby czytały również:

DEKALOG początkującego biegacza.

2017-04-11 07:58:37
runnerski-pl

18

Dieta biegacza amatora.

2017-01-23 15:07:58
runnerski-pl

18

Mistrzowska taktyka słabego biegacza.

2016-10-02 19:53:24
runnerski-pl

18

Ambicja biegacza.

2016-09-15 07:56:28
runnerski-pl

18

Test biegacza.

2016-08-31 20:55:56
runnerski-pl

18

Zasady BHP biegacza.

2016-01-25 14:42:33
runnerski-pl

18

Poranek biegacza.

2016-01-06 13:46:16
runnerski-pl

18

  • Rodzinka Biega

    Bardzo ciekawiły mnie te badania. Czekam na Twoją interpretację i wyniki, bo sama niedługo będę miała możliwość wziąć w nich udział.
    Pozdrawiam, Asia z RodzinkaBiega

    • Interpretacja wyników już jest na stronie a co do Twoich testów życzę powodzenia i daj z siebie wszystko. 🙂