Tempo maratońskie, WB2 cz. III

Obiecałem w poprzednim wpisie odpowiedź na pytanie dlaczego tego narzędzia treningowego nie powinno stosować się w lesie? No to proszę…

Czemu las nie jest najlepszym miejscem na bieganie TM (tempa maratońskiego)? Jeśli miałbym równą trasę prowadzącą po lesie, przypominającą ścieżkę parkową nie miałbym nic przeciwko drzewom wokół mnie. Natomiast musimy wtedy pamiętać o drobnym szczególe w lesie nie możemy stosować tempa, jakie byłoby właściwe na asfalcie. Las i podłoże bardziej miękkie zwalnia i to istotnie.

U mnie na moim poziomie biegowym zauważyłem wielokrotnie, że ten sam trening w lesie a na twardej nawierzchni oznacza różnicę o 10-15 s. Nawet trening na twardym i ubitym żwirze nie jest porównywalny z „milutkim, mięciutkim” asfaltem. Jeżeli biegasz „na tętno” powyższe zróżnicowanie terenu nie stanowi żadnego problemu (kolejny drobny argument za tą metodą). Natomiast, jeśli kierujesz się tempem warto pamiętać o tej zależności.

Ponadto nie zapominajmy o przyrodzie. Na przykład wystające korzenie, potknąłem się o nie wielokrotnie a raz nawet poleciałem na przysłowiowego szczupaka i zawsze, gdy wspominam to zdarzenie zastanawiam się, czemu się wtedy nie połamałem. Biegając w lesie nawet wolniejsze treningi warto pamiętać, że wraz dystansem nasze kolana unoszą się nieco niżej a pod koniec treningu jest to bardzo duża różnica. Przez ten szczegół naszym stopom dużo łatwiej zawadzić o wystającą przeszkodę: kamień czy korzeń. Nie wspomnę nawet o tym, że wzrok powinniśmy koncentrować przed sobą, aby zachować wyprostowaną sylwetkę, co praktycznie nie jest możliwe w lesie gdzie musimy obserwować, co nam przyroda pod nogę przynosi.

Próbując wykonać trening w II zakresie po lesie najczęściej za szybko wejdziesz w III zakres tętna i zamiast WB2 zrobisz WB3 tylko, dlatego, że np. bardzo chciałeś zrealizować założone tempo 5:05 na km. Natomiast uwzględniając podłoże może byłoby odpowiednie 5:15 lub nawet 5:20 na km.

Zarówno z teorii biegania jak i z mojego doświadczenia mogę potwierdzić, że szczególnie w okresie przed startowym trzeba wybiegać tempo maratońskie po nawierzchni, na jakiej odbędą się zawody. U każdego z nas okres potrzebny do adaptacji na asfalcie, żwirze, leśnych szutrach czy ścieżkach parkowych jest inny. W ostatnich latach starałem się biegać jak najwięcej tego rodzaju treningów właśnie po asfalcie gdyż na nim najczęściej startuje. Jeśli przygotowujecie się do maratonu czy półmaratonu może warto zastanowić się nad Waszymi proporcjami. Z drugiej strony trzeba pamiętać, że twarda nawierzchnia bardzo mocno obciąża nasze stawy szczególnie w porównaniu z innym podłożem. W sytuacji, gdy wielu z Was przed maratonem istotnie zwiększa tygodniowy kilometraż niestety łatwiej będzie o kontuzję biegając tylko „asfalt”. Znowu najlepszym rozwiązaniem będzie znalezienie złotego środka i idealnej równowagi w tym zakresie.

Przebrnąłeś przez 3 części treningu nazywanego TM, WB2 dobra wiadomość 😉 jest taka, zę to nie koniec jest jeszcze cześć IV.

A gdybyś chciała lub chciał trenować według moich metod, według moich planów treningowych zapraszam do kontaktu… więcej znajdziesz tutaj.

Inne osoby czytały również:

Tempo maratońskie, WB2 cz. IV

2020-01-09 14:34:19
runnerski-pl

18

Tempo maratońskie, WB2 cz. II

2020-01-06 14:19:08
runnerski-pl

18

Tempo maratońskie, WB2

2020-01-03 14:11:50
runnerski-pl

18

Zrób sobie plan treningowy cz. III.

2019-11-05 06:43:44
runnerski-pl

18

VIII Novita Półmaraton zielonogórski

2019-10-08 15:06:52
runnerski-pl

18

Trening wolny, spokojny – I zakres cz. III

2019-07-01 12:52:42
runnerski-pl

18

III Puchar Polski w nordic walkingu Kolbuszowa.

2018-06-11 14:52:49
runnerski-pl

18

Dziennik „moje bieganie” VIII 2016 r.

2016-08-01 21:47:03
runnerski-pl

18

Dodaj komentarz

seventeen + 4 =