• 10 km i inne
  • To chyba już starość co?

    Po pierwszych moich zawodach w tym roku spotkałem w poniedziałek w pracy kolegę biegacza, który też zaliczył ten start i zapytałem go jak wrażenia. Odpowiedział: wiesz Marcin pobiegłem sobie wolniej, cały czas w strefie komfortu, nie spinałem się i było bardzo przyjemnie, las, świeże powietrze… – kontynuował – mam wskaźnik rywalizacji na poziomie zero, to […]

  • 10 km i inne
  • „Parszywe” życie po życiówce.

    Początkowo była euforia granicząca z samozadowoleniem, nawet nie tylko „samo” ponieważ ilość gratulacji jakie otrzymałem przeszła nie tylko moje oczekiwania ale wszystkie inne dotychczasowe pseudo sukcesy. Miłe słowa pojawiające się u niektórych napotykanych przeze mnie osób wyprzedzały nawet samo powitanie. Natomiast nic nie trwa wiecznie szybko trzeba zacząć trzeźwo stąpać po ziemi, marzenie zostało spełnione, […]

  • 10 km i inne
  • Czy wolno biegać wolno i wkurzać tym innych ludzi!

    Szczerze mówiąc to denerwująca jest sytuacja, w której startuję w zawodach, do mety pozostało mi jeszcze sporo dystansu tymczasem mijają mnie goście tempem nie okazującym oznak zmęczenia i gdyby tego było mało prowadzą filozoficzne dysputy na najróżniejsze tematy. Ja z trudem łapie oddech połykając w coraz krótszych łykach niezbędny tlen. Mam dość dystansu a oni […]

  • 10 km i inne
  • 555 miejsce ucieszyło mnie bardziej niż 101.

      W Zielonej Górze odbywają się zawody biegowe, które już przy pierwszej edycji obrosły mianem imprezy kultowej. Mowa o „Parszywej Dwunastce”, rzadko kiedy nazwa tak trafnie oddaje kryjącą się pod nią specyfikę. Zamieszczony poniżej wykres oddaje całą parszywość „dwunastki”, jej trudność łagodzi tylko piękny pod zielonogórski las i wzorowa atmosfera oraz organizacja Bractwa Biegaczy. Wspomniani […]