• 10 km i inne
  • Rekordowa dycha

    Życiówka dwa dni po półmaratonie, brzmi wariacko… Rzeczywiście taki numer nie może się udać, raczej sam tak przekonywałbym innych zawodników aczkolwiek, hmmm… ale gdybym wykorzystał całą moją wiedzę o regeneracji i dodatkowe kilka godzin, bo start we Wrocławiu miał być o 17.00 a półmaraton świdnicki był w godzinach rannych może… I zaryzykowałem pobiegłem 10 km we […]

  • Moje treningi
  • Rekord życiowy na 5 km

    „Na zachodzie bez zmian”, u mnie numerem jeden od ponad dwóch lat pozostaje nordic walking ale jak powiedział mój znajomy: ciągnie wilka do lasu. Szczególnie jeśli prześladuje mnie przeświadczenie, że jestem w życiowej formie. W sobotę lekko kropiło więc postanowiłem strzelić szybką tym razem BIEGOWĄ „piątkę”. Na początek 200 metrów po ubitym piasku potem asfalt, […]

  • 10 km i inne
  • Szybka piątka

    Na dystansie 5 kilometrów biegłem w zawodach tylko raz w życiu. W dodatku było to jakieś 7-8 lat temu. Nie lubiłem nigdy „piątek” tłumacząc to sobie tym, że trzeba w nich biec na maksa, do tego nie ma na tam żadnej większej taktyki. Biegaczowi towarzyszy za to cały czas poziom zmęczenia daleki od strefy komfortu. […]

  • 10 km i inne
  • Moje małe rekordy.

    Zebrałem w jednym miejscu moje małe rekordy. Biegałem różne dystanse ale najważniejsze w moim zestawieniu są 3 dystanse 10 km, 21 km, 42 km Życiówki: 10 km – 40:34 – 28.03.2016 r. ZROBIŁEM TO !!!  aktualizacja 39:59 11.11.2016 r. (a 6 dni wcześniej 40:03 – 05.11.2016 r.)  21 km – 1:31:02 – 20.06.2015 r. Tutaj też aktualizacja 1:29:31 […]

  • Półmaratony
  • Ujęcie czysto sportowe – relacja z walki o życiówkę.

    Nie napisałem tego tekstu aby się chwalić albo pokazywać jaki jestem wspaniały, bo nie jestem i mam bardzo dużo wad ale… może kogoś z Was zmotywuję do systematycznego i świadomego biegania. W ostatnim wpisie podzieliłem się z Wami „drobnymi” przeciwnościami jakie towarzyszyły mi podczas biegu po rekord w Nocnym Wrocławiu. Myślę, że interesująca i być […]

  • Półmaratony
  • Apogeum niepewności potem apogeum szczęścia i bólu.

    Kasia Nosowska z zespołu HEY śpiewała przed laty: „Gdyby chociaż mucha zjawiła się, mogłabym ją zabić a później to opisać” to zacznę swoją relację z 4. Nocnego Wrocław Półmaratonu właśnie od muchy, najszybszej muchy jaką znam. Już przed biegiem pisałem Wam, że pęka mi głowa gdy próbuję się schylić, bo znowu zatkał mi się jakiś […]

  • Półmaratony
  • Moje końcowe odliczanie przed sobotnim startem i średnio 41,88 km tygodniowo.

    Wiem, że nigdy nie byłem tak dobrze przygotowany jak obecnie. Wiem, że dam z siebie wszystko. Wiem, że mi się uda. A stworzyłem ten tekst po to aby potwierdzić przed samym sobą, że to co napisałem powyżej jest prawdą i na starcie będę nie tylko mocny fizycznie ale jeszcze mocniejszy psychicznie. To będzie mój 24 […]

  • Odpoczywam
  • Minął rok.

    Minął rok mojej przygody z prowadzeniem strony runnerski.pl i nasz związek dojrzał do tego aby go… zerwać. Oczywiście żartuję, prowadzenie tej strony sprawie mi nie mniejszą przyjemność niż samo bieganie. Mam chwilę zwątpienia, że… może nie warto przecież i tak nie prześcignę tych lepszych ale po pierwsze w bieganiu też się nie ścigam z najlepszymi tylko […]

  • Maratony
  • Maraton Toruń, etiopskie śniadanie, zmęczenie Krzyżakami oraz łzy 600 metrów przed metą i 20 sekund kary.

    Maraton Toruń, etiopskie śniadanie, zmęczenie Krzyżakami oraz łzy 600 metrów przed metą i 20 sekund kary. 😉 W porównaniu z półmaratonami dalej pozostanę przy swoim, że nie lubię maratonów ale po wczorajszym starcie straciłem główny argument przemawiający za tym, że maratony są niezdrowe i niegodne polecania. Wczorajszy maraton nie bolał i nie zmęczył mnie jak […]