• Dziennik moje bieganie
  • Dziennik moje bieganie – Sezon 2017 luty.

    Sezon 2017 rozpocząłem 20 grudnia 2016 r. ale… wszystko rozsypało się i runęło jak przysłowiowy domek z kart. Dlaczego tak się stało pisałem we wpisie czy biegacz zawsze może czy zawsze musi. W ostatnich dniach jakoś zebrałem się w sobie i nawet nieco zatęskniłem za treningami. Jednak dalej nie mam ochoty na rywalizację. Dlatego zacząłem biegać […]

  • Eksperymentuję
  • Bieganie naturalne.

    Będąc w Walencji następnego dnia po maratonie udałem się z żoną na zakupy. Mijałem sklep Natural Runnnig Valencia, wszedłem z ciekawości mając w zamiarze obejrzenie koszulek a wyszedłem z… butami. Jest to model firmy Merrell m-connect (nieosiągalnym w Polsce więc reklama to żadna) A dlaczego je kupiłem? Dlaczego zachciało mi się wypróbowanie tajemnicy pt. bieganie […]

  • Trenuję
  • Kara za nie bieganie.

    Grzesiek napisał do mnie pół roku temu. Swoje biegowe sukcesy przedstawił mi tak:  Pierwsza „połówka” październik 2015 czas 2.02.08 i chyba moment w którym się uzależniłem, drugi półmaraton marzec tego roku 1,56,24 h. I potoczyło się to jakoś tak, że po wymianie uprzejmości i wielu wiadomości doszliśmy do planu treningowego a w nim kary za nie bieganie. Przedstawiłem […]

  • Trenuję
  • 39:15

    Dla siebie taki wynik wziąłbym w ciemno (moja życiówka na 10 km to „zaledwie” 40:34) a dla Marcina wynik 39:15 jest… Z Marcinem z Częstochowy współpracuje od lutego tego roku, więcej pisałem o tym w tekście mój największy biegowy sukces: ja trener. Wtedy pobił on swój rekord życiowy w półmaratonie poprawiając życiówkę z poziomu 1:39 […]

  • Moje treningi
  • Moje treningi kwiecień 2016 r.

      Na myśl o treningach w kwietniu mam lekkie uczucie niedosytu. Natomiast efekt dotychczas wykonanej pracy i tak jest chyba lepszy niż oczekiwałem, dlatego z optymizmem spoglądam na maj i kontynuuje drogę jaką sobie wyznaczyłem. Na moich treningach zrobiło się już dosyć ciężko stały się one coraz bardziej wymagajcie. W kwietniu uczestniczyłem ponadto dwukrotnie w […]

  • Moje treningi
  • Co robić? Historia człowieka chorego i nieodpowiedzialnego.

    Co robić? Historia człowieka chorego i nieodpowiedzialnego. Mój ostatni tydzień to jedno słowo „choroba”. Właściwie to już od piątku 08.04 byłem niezdolny do biegania co skutkowało słabszym od zakładanego tempem podczas piątkowych harców po lesie ale wtedy liczyłem, że to przemęczenie. Potem weekend pod znakiem dreszczy i potów, spędzony pod kołderką. Od poniedziałku minimalnie lepiej, […]