• Półmaratony
  • Sentymentalnych 25 kroków w przeszłość.

    I jak Wam się podoba przerobiony Mo Farah w barwach biało czerwonych? Marzenia zawsze miałem mniejsze niż na tym zdjęciu ale ciągle je posiadam i realizuję każdego dnia na każdych zawodach i każdych treningach ale również poza nimi. Wreszcie uporządkowałem wyniki i daty moich dotychczasowych startów w półmaratonach biegowych (efekty poniżej). Różnie bywało właściwie była […]

  • nordic walking
  • Moje ME, moje Roding.

    Sezon wiosenny chciałem zakończyć mocnym uderzeniem i tak też się stało. W dniu 25 maja postanowiłem wystartować w niemieckim Roding w 5. Mistrzostwach Europy w nordic walkingu na dystansie 10 km. Dzień później zaplanowałem start w tym samym miejscu w Pucharze Europy również na dystansie 10 km. Oba wydarzenia znane są w środowisku nordic walkerów i […]

  • 10 km i inne
  • Szybka piątka

    Na dystansie 5 kilometrów biegłem w zawodach tylko raz w życiu. W dodatku było to jakieś 7-8 lat temu. Nie lubiłem nigdy „piątek” tłumacząc to sobie tym, że trzeba w nich biec na maksa, do tego nie ma na tam żadnej większej taktyki. Biegaczowi towarzyszy za to cały czas poziom zmęczenia daleki od strefy komfortu. […]

  • 10 km i inne
  • To chyba już starość co?

    Po pierwszych moich zawodach w tym roku spotkałem w poniedziałek w pracy kolegę biegacza, który też zaliczył ten start i zapytałem go jak wrażenia. Odpowiedział: wiesz Marcin pobiegłem sobie wolniej, cały czas w strefie komfortu, nie spinałem się i było bardzo przyjemnie, las, świeże powietrze… – kontynuował – mam wskaźnik rywalizacji na poziomie zero, to […]

  • Maratony
  • Samotność maratończyka.

    Rok temu w Toruniu przebiegłem swój ostatni maraton ale tam frekwencja około 500 osobowa do tego ograniczona liczba kibiców wycisnęły w mojej pamięci obraz pt. samotność maratończyka. Tutaj w Walencji 24.000 uczestników biegów na 10 km i 42 km zapowiadało dokładnie odwrotny obraz prawdziwe morze ludzi, zawodników ale i kibiców. Ruszyliśmy przez most. Od razu zwariował mój […]

  • 10 km i inne
  • 39:59 życiówka w cieniu porażki.

    Grymas bólu na mecie uchwycony przez Biegającego Foto oznaczał dla mnie wymarzony wynik 39:59 i życiówkę w cieniu porażki (mimo to pamiętałem żeby zatrzymać zegarek 😉 ). Bieganie bywa bardzo zaskakujące nie tylko jeśli chodzi o nasze wyniki i możliwości fizyczne ale również pod względem reakcji naszej psychiki. Kto cierpiał lub walczył ze swoimi słabościami w […]

  • 10 km i inne
  • Mój negative split.

    W ostatnią sobotę walczyłem z własnymi słabościami na dystansie 10 km podczas biegu w Gubinie. Następnego dnia odwiedził mnie mój Przyjaciel Wojtek i z wystudzoną już od emocji głową rozpocząłem razem z nim analizę naszego biegania. Wojtek zmartwiony swoją świeżą kontuzją chyba wolał rozmawiać o moim starcie. Temat musiał zejść na szukanie przyczyn przez które […]