• nordic walking
  • Wschodnia wyprawa czyli VII Puchar Polski w Hajnówce.

    Puchar Polski w nordic walkingu to naprawdę spore wyzwanie i to uwzględniając różne aspekty: sportowe, czasowe, logistyczne, o finansowych nawet nie wspomnę. Mieszkam w Zielonej Górze a zaliczyłem w ciągu 4 miesięcy: nadbałtyckie Mielno, podwarszawski Konstancin Jeziorną, wyprawę niemal pod granicę z Ukrainą do Kolbuszowej a następnie górską Polanicę Zdrój, „bydgoskie” Osielsko i na końcu ścianę wschodnią […]

  • nordic walking
  • Mistrzostwa Polski w nordic walkingu Osielsko.

    Wreszcie miało się okazać kto jest w jakiej formie. Przed sezonem ostrzyłem sobie zęby właśnie na te zawody. W tak zwanym między czasie pojawiły się Mistrzostwa Świata gdzie udało się odnieść życiowy sukces ale i tak czekałem na Mistrzostwa Polski w Osielsku. Nie ukrywam, że znamy się z konkurencją dosyć dobrze i oceniając listę startową […]

  • nordic walking
  • IV Puchar Polski w Polanicy Zdrój czyli słodki smak rewanżu.

    W połowie lipca miałam przyjemność ścigać się w zawodach nordic walkingowych z cyklu Pucharu Polski w Polanicy Zdrój i… wygrałem. Jednak łatwo nie było, na starcie stanął jeden z moich największych „koszmarów” czyli Krzysiek S. Startowałem z nim dwa razy w życiu na początku mojej przygody z NW w Lubinie na dystansie 8 km i dostałem […]

  • nordic walking
  • III Puchar Polski w nordic walkingu Kolbuszowa.

    Daleko… tym razem organizatorzy III Pucharu Polski w nordic walkingu zaprosili uczestników aż do leżącej pod Rzeszowem Kolbuszowej. Jadąc autem z ekipą Green Team Zielona Góra żartowaliśmy, że jeszcze chwila i będziemy we Lwowie, rzeczywiście gdy zjeżdżaliśmy z autostrady pozostało nam nieco ponad 150 km i bylibyśmy w tym pięknym mieście na Ukrainie. Upały jakie towarzyszyły […]

  • nordic walking
  • Czas na rewanż – II Puchar Polski w nordic walkingu Konstancin-Jeziorna.

    Moje zwycięstwo w pierwszym Pucharze Polski w nordic walkingu w Mielnie 5 maja mimo zaciętej walki na trasie przyszło dosyć łatwo. Miałem wtedy pewną przewagę nad rywalami. Nikt mnie nie znał, nie musiał na mnie zwracać uwagi a i ja miałem czystą głowę, bo też nic nie musiałem, chciałem się tylko sprawdzić. Dwa tygodnie później w Konstancinie-Jeziornej […]