Stary człowiek i może.

Dawno, dawno temu Ernest Hemingway napisał opowiadanie „Stary człowiek i morze”. Jak powiedziałby mój syn: emocji tam tyle co na grzybach. Może jednak tego wątku nie będę rozwijał, bo jeszcze znajdą się wśród Was miłośnicy grzybów i wędkowania. Dlaczego zacząłem od przywołania „starego człowieka” ponieważ po lekturze „Szybkości i siły po 50-tce” Joe Friela uważam, że stary człowiek i może.

Na początku bardzo ważne spostrzeżenie. Pięćdziesięciolatek to nie starzec i powyższy akapit był tylko lekko prowokujący. Ponadto nie jest to książka TYLKO dla osób, które skończyły 50 lat lub więcej choć właśnie one powinny obowiązkowo ją przeczytać. Moim zdaniem ta książka daje wiele do myślenia zarówno 40 jak i 30 latkom. Jeśli tylko chcą o bieganiu wiedzieć więcej. Jeśli chcą zrozumieć mechanizm funkcjonowania naszego ciała.

Podtytuł tej książki brzmi: jak intensywnie trenować nie przejmując się wiekiem. I jest to chyba bardzo trafna recenzja tej pozycji.

Wyjaśnijmy sobie jeszcze jedną rzecz. Wieku nie zatrzymamy i z każdą wiosną jest nam trudniej. Niemniej możemy sprawić, że z roku na rok będzie minimalnie trudniej prawie niezauważalnie albo będzie nam znacząco gorzej. Zatem wybór pozostaje w naszej głowie i w obranej strategii treningowej, motywacji, wyznaczonych celach.

Autor książki Joe Friel dla mnie bardzo wielki autorytet w dziedzinie biegania ale i szerzej sportów wytrzymałościowych, który nauczył mnie innymi swoimi książkami rozumienia pojęcia tętna ma bardzo ciekawe i zarazem oczywiste spostrzeżenie. W naszym treningu możemy bez względu na wiek modyfikować trzy elementy:

– częstotliwość treningu (np. ile razy w tygodniu biegamy),

– czas trwania pojedynczego wysiłku oraz

– intensywność.

Oczywiste pozostaje, że z wiekiem coś musimy zmniejszać. I tu pojawia się najważniejsze w tej książce pytanie co redukować: częstotliwość, czas trwania czy intensywność? Może wszystkie elementy a może tylko jeden z nich?

Na co postawilibyście?

Podpowiem Wam jeden element powinien pozostać niemalże niezmienny. Jaki? Nie wiem czy zdradzić Wam tę tajemnice, na razie piszę dalej.

Pod koniec jednego z podrozdziałów znalazłem taki akapit:

„Podsumowując wszystkie zgromadzone powyżej informacje, można by dojść do wniosku, że sportowiec zacznie zwalniać gdzieś po 50. urodzinach, przy czym przez kolejne 20 lat będzie to spadek w miarę łagodny i stabilny, a po przekroczeniu siedemdziesiątki dość gwałtownie przyspieszy. Cóż… może tak, może nie. Wszystkie przypuszczenia i spekulacje dotyczące wpływu starzenia na wyniki osiągane w sporcie nie uwzględniają uwarunkowań genetycznych oraz tego, jak silna jest motywacja pchająca daną osobę ku olimpijskim szczytom” – str. 33 Joe Friela „Szybkości i siły po 50-tce”

Momentami ta książka jest bardzo optymistyczna dla osób „starzejących się” ale momentami jest ona bardzo brutalna i skutecznie sprowadza nas na ziemię. Jednak to jest również jej wielka wartość, autor sam już ponad 70 latek wie o czym pisze i jest z nami szczery. Podpiera się własnymi doświadczeniami, badaniami (naprawdę jest ich sporo) czy literaturą.

O wartości tej książki niech świadczą jej ostatnie strony. Na końcu przedstawiona jest bibliografia, z której korzystał autor. Jest to UWAGA! 25 stron, na których wymienione są pozycje pomocne w napisaniu tej książki. To kilkaset książek i artykułów tak starannie opracowanej książki skierowanej do biegaczy amatorów jeszcze nie widziałem.

W tej książce podobają mi się również takie szczegóły jak zdania poprzedzające poszczególne rozdziały np. w rozdział 4 wprowadza Muhammad Ali „Wiek jest tym, czym myślisz, że jest. Jesteś tak stary, za jakiego się uważasz”.

O jeśli chodzi o konkrety warto ją kupić?

Dla mnie warto było ją nabyć i przeczytać. Jest to ten rodzaj książki do którego będziecie wracać. Co więcej im będziecie starsi powinniście do niej wracać częściej. I jeszcze raz podkreślę to nie jest książka tylko dla osób „starych” 😉 czy pięćdziesięciolatków. Powinni po nią sięgnąć również młodsi. Chyba nawet im prędzej ją przeczytają tym większe będą mieć szansę na cieszenie się biegowym zdrowiem dłużej. Nie wspominając już o tym, że spojrzą zupełnie z innej perspektywy na sapiącego podczas zawodów siwego pana obok.

Jeśli uważasz, że nie jest Ci ona potrzebna to sprawdźmy to. Jak odpowiedziałeś na wyżej postawione pytanie – co redukować z wiekiem w swoim treningu: częstotliwość, czas trwania czy intensywność?

Okazuje się, że wszystko tylko nie… intensywność. Osoby starsze powinny biegać mniej, rzadziej ale nie powinny rezygnować z intensywności.

Nawet jeśli odpowiedziałeś dobrze na powyższe pytanie to pozostaje jeszcze kwestia jak to zrobić aby nie zaaplikować sobie kontuzji i o tym jest m.in. ta książka.

Szczerze polecam tę pozycję ponieważ ona tłumaczy mechanizmy. Autor nie ogranicza się do stwierdzeń czy wskazań on tłumaczy i przekonuje. A czytelnik przekonany będzie bardziej skłonny skorzystać z prezentowanej mu wiedzy.

Na koniec fragment:

„Takie badanie nad starością i aktywnym trybem życia przeprowadzono między innymi kilka lat temu na Uniwersytecie McMaster w kanadyjskim mieście Hamilton. Specjalnie zmutowane myszy podzielono na dwie grupy. Pierwsza prowadziła „siedzący” tryb życia, podczas gdy przedstawiciele drugiej biegali na bieżni trzy razy w tygodniu po 45 min. Każdy „trening” odbywał się w tempie dobranym tak, aby odpowiadał intensywnością przebiegnięciu 10 km w czasie mniej więcej 50-55 min przez człowieka. Po ośmiu miesiącach eksperymentu (odpowiednik około 60 lat życia człowieka) niećwiczące myszy były wątłe, siwe i umierające. (…)

Wszystkie niebiegające myszy zdechły przed ukończeniem 12 miesiąca życia. Będące w tym samym wieku myszy z drugiej, regularnie trenującej grupy wciąż wyglądały i zachowywały się młodo. Żadna nie padła.” str. 47 Joe Friela „Szybkości i siły po 50-tce”

Dalej autor wyjaśnia jak to się ma u ludzi…

Zainteresowanych odsyłam również do największego rankingu książek o bieganiu. Możecie zobaczyć gdzie umieściłem w nim przedstawianą powyżej propozycję.

 

Inne osoby czytały również:

Czy biegacz zawsze może, czy zawsze musi.

2017-02-03 12:42:04
runnerski-pl

18

Pomożecie?

2016-10-07 16:59:26
runnerski-pl

18

W sprawie motywacji, jaką może być życiówka.

2015-05-18 14:50:36
runnerski-pl

18

Rekordy, życiówki i taka tam moja codzienność.

2017-06-20 20:21:52
runnerski-pl

8

Wyniki konkursu „Z biegiem marzeń”

2017-06-17 16:20:12
runnerski-pl

8

Mała zabawa biegowa (MZB).

2017-06-14 18:57:52
runnerski-pl

8