SEZON 2019 moje treningi – raport 3

Raport treningowy nr 3

12.12.2018 – 31.12.2018 r.

Znowu kolejne tygodnie treningowe za mną a w sumie było ich już 8 licząc od początku przygotowań do sezonu 2019. Jak to wyglądało w ostatnich dniach? Chyba nie najgorzej: 9 treningów w tzw. terenie i 2 treningi siłowe w 19 dni. Czyli zgodnie z założeniami treningi w terenie były niemal co drugi dzień.

Przyznaję sobie jednak żółtą kartkę za ilość treningów siłowych. Pod nimi kryją się ćwiczenia jakie wykonuję w domu na tzw. dywanie. Przez święta i okres końca roku trochę brakowało mi czasu na te ćwiczenia a tak naprawdę to motywacji i w efekcie tylko dwa takie treningi. Natomiast w poprzednim okresie o czym pisałem w raporcie nr 2 były cztery. W związku z czym trzeba wrócić na właściwe tory i wykazać się większą samodyscypliną (takie postanowienie noworoczne). 😉

Z 9 treningów w terenie 7 było nordic walkingowych połączonych z bonusem a 2 to właśnie sam bonus. Na czym polega wspomniany „bonus”? Jest to race walking lub power walking choć i tak najwłaściwsza jest nazwa w języku polskim – chód sportowy.

Tak naprawdę to nigdy wcześniej nie próbowałem chodu sportowego i na początku było bardzo dziwnie a nogi bolały mnie po kilku minutach marszu. Okazało się to zatem dosyć ekstremalnym wyzwaniem. Obecnie robię około godzinny trening nordicowy a potem dorzucam blisko 20 minut bonusa w postaci chodu sportowego. Dlaczego jest to ekstremalne wyzwanie? Ponieważ to wbrew pozorom zupełnie inny rodzaj ruchu. Pracują inne mięśnie nóg, inaczej pracują ręce, nie mam w nich w końcu kijków, chód jest szybszy ale też bardziej męczy itd. itd.

Po co więc takie zabawy? Z dwóch powodów. Pierwszy to chęć eksperymentowania. Zawsze w moich treningach szukam nowych rozwiązań celem urozmaicenia samych treningów i odkrycia jak najbardziej wydajnych form treningowych. Co zdało egzamin w umiarkowanym zakresie. Mam obecnie stan formy o wiele lepszy niż rok temu w analogicznym okresie. Choć nie wiem czy to efekt chodu czy po prostu długości treningu i systematyczności. Poza tym treningi były rzeczywiście mniej monotonne. Ponadto nie pojawiły się żadne urazy. Subiektywnie odnoszę wrażenie, że mam silniejsze nogi i inne części ciała i nawet jeśli nie wpływa to bezpośrednio na nordic walking to nie są to powody do narzekania.

Drugi powód dla, którego próbuję zabawy z chodem sportowym jeszcze pozostawię dla siebie.

Martwi mnie w tym wszystkim tylko to, że połączenie dwóch dyscyplin sportowych pozornie podobnych i obu opierających się na wysiłku wytrzymałościowym jest skazane na porażkę dla jednej z dyscyplin. Na razie trenowanie nw i chodu odbija się negatywnie dla chodu, w którym moje postępy są właściwie mizerne. Natomiast jeszcze postaram się trochę „pójść” tym tropem i zobaczę jakie będą efekty.

Co do treningów nordicowych do tej pory przeważały treningi wolne i spokojne (w tlenie) teraz raz w tygodniu staram się nieco przyspieszyć, nie jest to jeszcze trening progowy ale już zdecydowanie bardziej dynamiczny marsz w przedziale 75-80% HRmax. Co oczywiście dla biegaczy jest poziomem dosyć śmiesznym ale w nordic walkingu jest to odpowiednik biegowego 80-85% HRmax.

Możecie śledzić moje treningi na bieżąco na Instagramie (marcin_rosak_runnerski.pl) lub będąc wśród moich znajomych na fb (Marcin Rosak).

Poprzednie raporty:

raport 1

raport 2

Inne osoby czytały również:

SEZON 2019 moje treningi – raport nr 5

2019-02-06 15:04:03
runnerski-pl

18

SEZON 2019 moje treningi – raport nr 4

2019-01-18 14:52:40
runnerski-pl

18

SEZON 2019 moje treningi – raport 2

2018-12-12 18:55:25
runnerski-pl

18

Sezon 2019 moje treningi – raport 1

2018-11-21 12:53:32
runnerski-pl

18

Moje treningi maj 2016 r.

2016-06-03 14:13:04
runnerski-pl

18

Moje treningi kwiecień 2016 r.

2016-05-02 14:27:12
runnerski-pl

18