Ścieżka na skróty do szybszego biegania cz. II.

 

Zebrałem w całość kilka kolejnych porad na jakie trafiłem, mają one w założeniu poprawić nasze bieganie. Znowu jestem sceptyczny ale na przykład pierwsza z dzisiejszych wskazówek sprawiła, że mój sceptycyzm w tym konkretnym przypadku zmalał. Obiecuję kontynuować moje poszukiwania pewnie za jakiś czas będą kolejne absurdalne lub może dla niektórych pomocne wskazówki mające nas prowadzić… ścieżką na skróty do szybszego biegania.

 

6. Przestań siedzieć na d… tylko co godzinę zacznij chodzić.

„Ty siedzisz, a zginacze bioder i mięśnie grupy tylnej uda skracają się, klatka piersiowa się zapada i cała Twoja biegowa sylwetka traci swoją godność. Co gorsza, traci też odporność na atak kontuzji. Ostatnio badania wykazują tyle szkodliwych konsekwencji siedzenia, że eksperci zaczynają nazywać nasze przywiązanie do krzesła chorobą. Regularne bieganie NIE COFNIE szkód, które wyrządzają Ci godziny spędzone na tyłku, chyba, że będziesz z niego częściej wstawać. (…) I weź sobie do serca to co mają na ten temat do powiedzenia naukowcy z Mayo Clinic: 6-7 godzin siedzenia dziennie niweczy formę, którą buduje godzina biegania.” Runners Word styczeń-luty 2016 str. 49

Nie trzeba chyba nikogo przekonywać, że dłuższa a dla niektórych nawet dwugodzinna droga w samochodzie np. na zawody sprawia, że potem dziwnym trafem nie mamy siły w nogach jak na ostatnim treningu, nogi robią się niczym z waty. Tylko nie mówcie mi, że nigdy o tym nie pomyśleliście. A wystarczy krótka przerwa co kilkadziesiąt minut.

Gdyby chodziło tylko o zawody to jeszcze małe piwo ale gorzej jeśli siedzisz za biurkiem lub w innym miejscu i musisz tak robić przez kilka godzin dziennie może więc warto pospacerować korytarzem co kilkadziesiąt minut, na pewno nie zaszkodzi a dodatkowo można spotkać kogoś ciekawego. 😉

 

7. Na zawodach drafting. Biegniesz za kimś mniej się męczysz?

U kolarzy to działa ponieważ tworzy się tunel zmniejszający opór powietrza i kolejne wagoniki takiego pociągu mają znacznie lżej niż lokomotywa, lecące ptaki w kluczu to przykład przyrodniczy. Jazda samochodem za Tirem, jest niebezpieczna ale powoduje mniejsze spalanie. Natomiast w bieganiu?

Tutaj spotkałem się z stwierdzeniem, ze można tak zaoszczędzić do 2% sił ale… przy prędkości 3:10 min/km a więc spokojnie chyba nam to nie grozi, przynajmniej mi choć chwila… zdarzało mi się biec za inną osobą i czerpać z tego ogromną przyjemność oraz nagły przypływ sił, to była zazwyczaj atrakcyjna biegaczka.

 

8. W latach 90 były noski (plastry na nos).

Pamiętam jak kiedyś na MŚ w piłce nożnej chyba wszyscy piłkarze mieli na nosie specjalne plastry ułatwiające oddychanie. Przypomniałem sobie o nich, bo zobaczyłem je u Marcina Nagórka, który biega w nich zawody. Poczytałem i… z opinii do których dotarłem wyciągnąłem (może raczej wciągnąłem) wniosek, że większości biegaczy nic nie dadzą. Jednak znowu jest ale… gdyby były skuteczne stosowaliby je wszyscy. Z drugiej strony podobno rozszerzają nozdrza przez co więcej tlenu dostaje się do płuc co jest zapewne prawdą, bo podobnie działają krople, maści mentolowe ale one szybko parują. Tymczasem większość z nas oddycha ustami i przez nos wciąga niewiele tlenu.

Zwracam uwagę na słowo „większość”, owe noski podobno działają u osób mających krzywą przegrodę nosową często bardzo mocno chrapiących. TERAZ mój HIT laryngolog powiedział mi kiedyś, że w życiu nie widział kogoś z tak krzywą przegrodą jak moja, zapytał nawet: jak pan może z tym żyć, odpowiedziałem – ja z tym biegam.

Możecie się śmiać ale to również przetestuje na 100% o czym Was poinformuję jeśli się nie… uduszę.

Gdy napisałem ten fragment zajrzałem do internetu aby sprawdzić ile takie „badziewie” kosztuje i obok ceny kilkunastu złotych za kilkanaście sztuk znalazłem silikonowe wkładki do nosa rozszerzające „dziurki w nosie” znalazłem nawet recenzje takich rzeczy, teraz to mam dopiero nadmiar materiału testowego, jak zacznę zasysać powietrze nosem to moje płuca zwariują ze szczęścia.

 

9. Czerwoni mają mieć lepiej:

„Naukowcy z University of Durham twierdzą, że sportowcy w czerwonych strojach dają z siebie więcej niż innych kolorach. Dzieje się tak, bo czerwony ma dodawać pewności siebie, czujesz się bardziej agresywny i panujący nad sytuacją.” Runners Word styczeń-luty 2016 str. 57

Dla mnie totalna bzdura widzę od razu naszą reprezentację grającą często w czerwonych strojach, która regularnie dostawała lanie od Anglików występujących w białych koszulkach… niby oznaczających poddanie się. Pewnie przyszli zwycięzcy mają zwiększony poziom adrenaliny czy testosteronu i wtedy przyciąga ich kolor czerwony coś jak u kogutów czy byków.

 

10. Jak jestem już w kolorze czerwieni to sposobem na sukces miał być sok z buraka, piłem i opisałem efekty tego eksperymentu we wpisie Smaczny wpływ soku z buraka przy okazji polecam: sok i ten wpis.

 

Zapraszam również do zapoznania się z częścią pierwszą wpisu Ścieżka na skróty do szybszego biegania.

Inne osoby czytały również:

Zalety i wady biegania z pacemakerem.

2017-03-28 15:03:31
runnerski-pl

18

Minusy biegania.

2016-05-18 09:26:33
runnerski-pl

18

Ścieżka na skróty do szybszego biegania.

2016-02-11 13:43:35
runnerski-pl

18

W sprawie początków biegania.

2015-05-25 14:42:51
runnerski-pl

18

Wyjątkowość biegania – wystartuj obok mistrza.

2015-05-19 10:36:02
runnerski-pl

18

Motywacje do biegania bywają różne.

2015-05-17 10:40:30
runnerski-pl

18

W sprawie kadencji i szybszego biegania.

2015-05-12 14:52:44
runnerski-pl

18

  • runnerski.pl

    Małgosiu relacja z nosków będzie ale potrzebuje na to 2-4 tygodnie, bo nie będę wyciągał wniosków po jednym treningu jeśli ma to być maksymalnie obiektywne. A i tak najlepiej byłoby pobiec w nich zawody ale relacja będzie na pewno.

  • Małgorzata Wrzesinska

    Pewnie, zrób solidny test 🙂

  • Piotr Stanek

    Co do biegu za kimś:
    tak, tej osobie z tyłu to pomaga. Na tej zasadzie w końcu korzysta się z pacemakerów.
    Z drugiej strony, jeśli się ścigamy i holowanie nie jest umówione to wtedy nie jest to korzystne dla tego prowadzącego. Miałem taki przypadek, że ktoś mi siedział kilkaset metrów tuż za mną. Czułem wtedy i presję i niezadowolenie, że ja prowadzę a ten ktoś trzyma się moich pleców zamiast wyprzedzić mnie. W końcu kolega mnie wyprzedził, ale ja już nie dałem rady przyśpieszyć.
    Zatem holowanie czasem nie jest fajne.

    • runnerski.pl

      Piotrek zgadzam się, że siedzący na ogonie może wnerwiać ale mam inną opowieść a nawet dwie zacząłem je tu pisać dla Ciebie ale wyszedł mi pokaźny tekst i postanowiłem opublikować go w najbliższych dniach dzięki za fajny inspirujący pomysł na kolejny wpis.

      • Malgorzata Wrzesinska

        Jest fajne o ile Piotrze nie wykorzystujemy tylko jednej osoby a i my się z nią wymieniamy; jeśli zaś jak mówisz – ktoś „nam siedzi na ogonie” i nie ma współpracy – to rzeczywiście jest dyskomfortowe uczucie.

        Mi na jednym z treningów przygotowujących do zawodów w Gąsawie kolega celowo siedział „na ogonie” aby nadać mi tempo (biega szybciej) ale …. hehe to się na nim zemściło – później to on musiał za mną czekać (wierzę jednak, że robił to w dobrej intencji );)

  • Malgorzata Wrzesinska

    Fajne ciekawostki Marcinie – jeśli chodzi o bieg za inną osobą – to doświadczyłam tej przyjemności na zawodach – najpierw ja biegłam za kolegą, później kolega za mną 🙂 Takie (nazwałam to holowanie) daje komfort psychiczny 🙂 O noskach jeszcze nie słyszałam a bieganie po długiej stagnacji – czy to w pozycji siedzącej czy leżącej rzeczywiście jest niekomfortowe (wiem z autopsji) i czuć wtedy zmęczenie materiału.

    A i koniecznie czekam na Twoją relację z biegania z plastrem na nosie 😉

    • runnerski.pl

      Testuję, testuję i zdradzę Ci, że nawet dwie rzeczy na raz: noski + silikonowe wkładki mam wtedy wielki nos jak Gołota po nieudanej walce 😉

      • Małgorzata Wrzesinska

        🙂