Przetrenowanie.

Moim zdaniem bardzo ważnym elementem podczas naszego treningu jest przetrenowanie. W konsekwencji zbyt dużego obciążenia treningami może dojść do przeciążenia organizmu.

We wzorcowej sytuacji trenujemy z założonym obciążeniem np. kilometrażem czy czasem treningu nasz organizm dostosowuje się do zadawanych mu obciążeń adaptuje się do nich i w konsekwencji wzrasta nasza wydolność, szybkość ogólnie rzecz biorąc forma ale… .

Potrzeba rozwoju wymusza wzrost obciążeń jeśli po 5-6 tygodniach zaczniemy dokładać kolejne kilometry, kolejne minuty treningu lub zaaplikujemy sobie trening z wyższej półki np. interwały organizm na początku jest w nie lada opałach i aby podołać naszym planom potrzebuje 2-3 tygodnie do zaakceptowania zmian i wtedy należy bardzo uważnie obserwować swoje reakcje.

Ogólne zmęczenie, kłopoty ze snem, odrętwienie lub nawet ból mięśni, podwyższone tętno spoczynkowe po porannym przebudzeniu to jedynie delikatne objawy, które po jednym dodatkowym dniu odpoczynku lub po lżejszym treningu powinny ustąpić lub powinny być znacznie osłabione.

Problem pojawia się kiedy nie reagujemy na czas i dawkujemy swojemu organizmowi zbyt wiele wtedy pojawia się ryzyko najpoważniejsze czyli kontuzja. Najgorszym z możliwych jest scenariusz przerwy w treningach tylko dlatego, że nie zareagowałeś w porę na widoczne objawy.

Kontuzja eliminująca nas na kilkanaście dni lub kilka tygodni z treningu to najczęściej tylko i wyłącznie nasza wina. Choć przyznaje ciężko to zaakceptować i pogodzić się z tym faktem. Mięśnie, ścięgna, kolana bardzo często dają nam znać, że mają na dzisiaj dość wtedy naprawdę nie musisz robić zakładanych 10 podbiegów wystarczy zrobione 7 i analogicznie w innej sytuacji kiedy Twoje tętno wzrosło ponad zwyczajową miarę na 12 kilometrze to dzisiaj powinieneś zrobić 13 km zamiast zakładanych 16 km. To się nazywa rozsądek i rozwaga oraz zapobieganie kontuzjom. Lepiej odpuścić nawet 2 treningi niż leżeć 2 tygodnie w łóżku z okładami lodu o 2 miesiącach nawet nie pomyślę.

Chciałbym zwrócić Twoją uwagę na kolejnego „przyczajonego tygrysa ukrytego smoka” – choroby – nawet jeśli to tylko przeziębienie. Zawsze kiedy dopada nas głupi katar należy rozważyć jego przyczynę. Jeśli pojawił się dzień lub dwa po ciężkim treningu kiedy autentycznie przemarzłeś lub przewiało Cię całkiem mocno to przyczyna jest oczywista. Podobnie jeśli w domu na czterech domowników trójka z Was jest chora, najwyraźniej paskudny wirus dopadł i Ciebie. W czasie choroby innych domowników nie musisz przestawać trenować ale polecam nawet przesadne dbanie o regenerację a szczególnie sen.

Normalnie wytrenowany człowiek podsiada oczywiście większa odporność niż osoba pozbawiona aktywności fizycznej. Natomiast człowiek w ostrym treningu lub choćby tylko lekko przetrenowany może łatwiej chwytać wszelkie infekcje. Dlatego w czasie choroby kogoś z Twojego najbliższego otoczenia polecam dłuższy niż zwykle sen nawet tylko o 30 minut i jeszcze staranniej dobraną dietę.

Wiele razy udało mi się uniknąć choroby nawet jeśli cała czwórka w mojej rodzinie smarkała, kaszlała i narzekała na ból gardła i musiała skończyć na antybiotykach choć z drugiej strony nie mam jakiejś szczególnej odporności.

Często podczas zawodów na starcie spotykam kolegów i koleżanki, którzy na moje pytanie: jakie masz dzisiaj plany? Odpowiadają: dzisiaj to będzie porażka, stary właśnie skończyłem brać antybiotyki byłem taki chory…

Zwróć uwagę, że sportowcy wyczynowcy jak i my amatorzy często chorujemy na 2-3 tygodnie przed zawodami. Pamiętam doskonale czerwony nos i przeziębienie Adama Małysza na początku każdego chyba sezonu, podobnie absencję Kamila Stocha czy Justyny Kowalczyk. Na igrzyskach w Soczi o mały włos Stoch nie wycofałby się z konkursu, w którym potem zdobył złoto.

Dokładamy sobie nieraz świadomie dla większej superkompensacji i taperingu bardzo duże obciążenia, za duże i wtedy tygodnie ciężkiej pracy psują chore zatoki.

Osłabienie organizmu po kuracji antybiotykowej to temat na osobny wpis… .

Im dłużej biegasz tym lepiej znasz swój organizm. Ja dzisiaj już po tętnie przed treningiem, w jego trakcie czy po jego zakończeniu wiem doskonale czy jestem w pełni sprawny, przetrenowany czy też coś mnie bierze a wtedy domowe środki nieraz farmaceutyki pierwszego rzutu i jestem w łóżku dużo wcześniej niż zwykle. A następnego dnia znowu na trasie…

Polecam rozsądek w tej dziedzinie. Temat przetrenowania rozwinę w przyszłości.

Inne osoby czytały również:

IV Sztafetowy Maraton Miast i Gmin w Radzionkowie

2018-10-16 13:33:03
runnerski-pl

8

Kiedy pobiec pierwszy maraton?

2018-10-07 15:01:59
runnerski-pl

8

Maraton to sztuka jedzenia.

2018-10-06 16:49:43
runnerski-pl

8

Maraton to sztuka picia cz. II.

2018-10-05 17:11:47
runnerski-pl

8

Maraton to sztuka picia.

2018-10-04 16:47:30
runnerski-pl

8

Mistrzostwa Europy w nordic walkingu Barlinek.

2018-09-20 17:45:43
runnerski-pl

8

Mistrzostwa Polski w nordic walkingu Barlinek.

2018-09-18 14:58:26
runnerski-pl

8