Przedstawiam się.

Przedstawiam się: biegam od roku 2007, jestem ojcem 3 dzieci więc aby pogodzić obowiązki rodzinne, zawodowe i biegowe zastosowałem na sobie autorską metodę, na której oparłem swoje treningi, nazywając „biegaj mniej by biegać szybciej” – zamiast dotychczas obowiązującej – biegaj więcej by biegać… dalej.

Najwięcej przyjemności dają mi starty na dystansie półmaratońskim do tej chwili radość ową udało mi się przeżyć 24 razy (choć pewnie już jest więcej) po wprowadzeniu zmian w treningu ustanowiłem swój rekord życiowy 1:32’36” (biegając przez 25 tygodni średnio 39,02 km na 3,34 treningach tygodniowo) – od 20.06.2015 1:31’02”. Wcześniej przez kilka lat próbowałem bezskutecznie poprawić poprzednią życiówkę 1:36’06” przeważnie kończąc sezon z najlepszym wynikiem w okolicach 1:40’00” (biegając po 60-80 km na 4 lub 5 treningach tygodniowo). Przebiegłem również 4 maratony oraz kilkadziesiąt biegów na dystansach od 5 do 12 km.

Powinienem trenować wszystko inne niż… biegi długodystansowe, ogranicza mnie mój wzrost 194, który jest sporą przeszkodą sprawnościową a co za tym idzie biegową ale… nie ważne są przeszkody kiedy można je pokonywać nawet jeśli bariera 1:30’00” może okazać się niedoścignionym marzeniem… w tym sezonie.

Marcin – runnerski.pl

PS. A kiedyś zorganizuję bieg, w którym zamiast kategorii wiekowych będą kategorie wagowe (dla kilku kolegów) oraz wzrostowe i w swojej 190+ będę na pudle…

18.06.2016 poprawiłem w/w żywcówkę na wynik 1:29:31.

Inne osoby czytały również: