Powrót do przyszłości czyli świat biegowy za 10 lat.

 

Proponuję Wam zabawę, chciałbym uruchomić swoją i Waszą wyobraźnie i postawić pytania o nasze bieganie za 10 lat.

Zapewne biegasz od kilku miesięcy, niektórzy z Was robią to nawet od lat. Macie swoje sukcesy i porażki. Tymi ostatnimi nie przejmowałbym się zbytnio tylko wyciągał wnioski aby złe scenariusze nie powtarzały się.

Moje pytanie brzmi, w optymistycznym wariancie, którego Wam życzę nie przestałeś i nie przestaniesz biegać ale co będzie za 10 lat? Jak będzie wyglądało Twoje bieganie albo inaczej jakie masz cele, marzenia lub czego dokonasz w ciągu tych 10 lat?

Pamiętacie film „Powrót to przyszłości” no to ustawiamy rok 2025 i… start.

Zaraz napiszę coś o sobie ale najpierw scenariusz futurystyczny.

Mamy rok 2025.

Jeśli bieganie w roku 2015 było popularne i wiele osób zachłysnęło się nim to teraz 10 lat później biega ogromna liczba ludzi. Mamy spore problemy z nadwagą w społeczeństwie ale co pozytywne równie dużą liczbę ludzi aktywnych nie tylko biegaczy.

Zapisy na maratony czy inne znane imprezy biegowe w Polsce trwają kilka minut, 10-40 tysięcy osób w kilku największych polskich maratonach czy półmaratonach to pestka. Popularne są inne pochodne biegania: biegi ekstremalne, ultra, przygodowe, łączone z innymi dyscyplinami sportu.

Reklamy butów i sprzętu biegowego są równie częste jak kiedyś reklamy banków czy samochodów. Bieganie z misją charytatywną zyskuje na popularności.

Ludzie podróżują po świecie, często w bardzo odległe miejsca gdzie odbywają się ciekawe imprezy nieraz intrygujące rywalizacje. Turystyka biegowa jest popularniejsza niż w latach 70-tych wczasy „pod gruszą”.

Sprzęt jest kosmiczny, w super koszulkach mniej się pocisz, buty są dopasowane jak nigdy wcześniej (przynajmniej według producentów) możesz sam je projektować, zmieniają kolory. Kurtki do biegają grzeją lub chłodzą w zależności od warunków atmosferycznych wokół. Niejeden z nas ma już osobistego trenera, który za stały abonament próbuje sprawić abyśmy osiągali lepsze wyniki. Zegarki analizują na ile skuteczny był Twój ostatni trening.

Możemy zrobić sobie tatuaż, który będzie zmieniał kolor pod wpływem stanu naszego odwodnienia, Pomiar zakwaszenia mięśni i dostosowania do tego treningu jest tak prosty jak obecne badania poziomu cukru o diabetyków.

Myślę, że ciężko będzie znaleźć w mojej wizji przykłady rzeczy czy zdarzeń, które się nie sprawdzą w najbliższych latach, bo część z nich ma już miejsce w krajach zachodnich.

I tylko maraton będzie boleć tak samo… choć może…

A ja za 10 lat:

– chciałbym w tym czasie pobiec półmaraton poniżej 1:30, maraton poniżej 3:10 i 10 km poniżej 40 minut więcej nie potrzebuję,

– chciałbym z którymś ze swoich dzieci przebiec wspólnie półmaraton i… przegrać z nim po wyczerpującym  finiszu,

– chciałbym dalej prowadzić swoją stronę internetową runnerski.pl i mieć stałą grupę czytelników oraz pomysły na wpisy inne niż u tzw. konkurencji, nie robiąc przy okazji z siebie wariata ale przekazując rzetelną wiedzę i dając fajny przykład,

– chciałbym wydać książkę o bieganiu, problemem nie jest brak pomysłów tylko to, że jeśli nie zrobię tego w najbliższym czasie to potem już nikt nie będzie czytał książek,

– chciałbym trenować lub pomagać w treningu kilku osobom ale tylko takim, które są w stanie mi bezgranicznie zaufać i zrealizować moje treningi,

– oczywiście chciałbym pozostawać w zdrowiu pozwalającym na realizację tych celów.

Twoja wyobraźnia działa aż tak daleko.

A film „powrót do przyszłości” jak na rok 1985 był niesamowity, mimo że pierwszy raz widziałem go dużo później, polecam. Jeszcze deskorolka z tego filmu wtedy wybujała fantazja twórców a jutro… ?

Inne osoby czytały również:

Wystartować na Mistrzostwach Świata.

2016-12-19 18:17:10
runnerski-pl

18

Biegowy trener personalny (wirtualny).

2016-12-12 19:23:51
runnerski-pl

18

Mój największy biegowy sukces: ja trener.

2016-09-06 06:29:28
runnerski-pl

18

Przetrwać lato.

2016-07-04 09:15:27
runnerski-pl

18

Humor biegowy.

2015-06-08 15:00:19
runnerski-pl

18

  • Malgorzata Wrzesinska

    Bardzo dobry tekst Marcinie – zmuszający do refleksji. Czytając go – pomyślałam sobie o nas biegaczach pod kątem bólu – którzy już teraz nieraz narzekamy na kontuzje, chodzimy poobklejani taśmami od tapingu – to co będzie z nami za 10 lat ? Albo będziemy przeklinać dzisiejsze urazy i utykać na którąś kończynę albo będziemy biegać nadal – nie wiadomo 🙂 No – kończę swój wywód – bo ja i tak mimo tej świadomości biegać nadal będę a co za 10 lat …? Wpadłam na fajny pomysł – Marcin, jeśli będziemy biegać za 10 lat i prowadzić blogi- wróćmy do Twojego tekstu – i napiszemy wtedy swoje spostrzeżenia 🙂 Ciekawe czy będziemy wtedy jeszcze biegać ? Może już ultra będziemy mieć za sobą ? 🙂

    • runnerski.pl

      Z planami na przyszłość podobno jest tak, że jeśli chcesz rozśmieszyć Pana Boga to opowiedz mu o swoich planach na przyszłość…

      • Malgorzata Wrzesinska

        Ano – też już to powiedzenie słyszałam i nieraz się sprawdza ale ciekawi mnie fakt : jak długo potrwa moja przygoda z bieganiem – życzę sobie oczywiście jak najdłużej w zdrowiu i bez kontuzji i Tobie też 🙂