Półmaraton świdnicki

Półmaraton świdnicki to mój XXVII półmaraton biegowy w życiu.

Właściwie mógłbym napisać tyle… miało być rekordowo szybko, czyli poniżej 1:29:31, właściwie tylko w tym celu był ten start tymczasem było wolniej 1:32:29. Nawet dużo wolniej od planowanego wyniku i pozostał duży niedosyt. Tak było na mecie.

W drodze do domu zastanawiałem się, że może moja świetna dyspozycja na treningach to jednak subiektywna samoocena a w rzeczywistości jest jak jest. Może nie da się biegać szybko nie biegając systematycznie a jedynie trenując nordic walking. Może wcale nie jestem w życiowej formie, ale… chwila… jak nie jestem skoro zestawiając październikowe treningi z tymi sprzed 3 lat jest mega progres!?!

Przecież na tym samym średnim tętnie biegam 10-15 sekund szybciej na kilometrze i to nie raz tylko za każdym razem, na każdym treningu. Zatem o co chodzi…., tzn. biega…?

Emocje opadły przeanalizowałem profil trasy.

Przypomniałem sobie, że wcześniej padało a właściwie lało, co wpłynęło na bardzo wysoką wilgotność, do tego prawie 3 godziny w samochodzie przed startem, wczesna pora biegu, czego nie tylko nie lubię, a zawsze odbija się to na mojej dyspozycji, tym bardziej, że trenuję wczesnym lub późnym wieczorem i kilka innych elementów, które mógłbym dorzucić do worka usprawiedliwień.

Który wariant jest bliższy prawdy czy jestem w super formie czy obiektywnie w tym dniu w Świdnicy zrobiłem wszystko, co mogłem? Przydałby się test prawdy i taki nastąpił dwa dni później we Wrocławiu…

Co do samego półmaratonu, bardzo ciekawa impreza, dobrze zorganizowana, start na rynku w Świdnicy potem „zwiedzanie” pobliskich wiosek i finisz na niebieskiej bieżni stadionu miejskiego. Zająłem 122 miejsce na 936 osób wśród mężczyzn, wyprzedzając 87% uczestników. W kategorii wiekowej byłem 38 na 361 zawodników i wyprzedziłem 89% ludzi.

No i… przebiegłem ten półmaraton stosując metodę run/walk/run, czyli biegłem przez 4 minuty 30 sekund potem maszerowałem 30 sekund i znowu biegłem przez 4 minuty 30 sekund i tak do 16 kilometra.

Jest to mój najlepszy wynik przy zastosowaniu tej metody i tych proporcji wcześniej na początku października pokonałem w identyczny sposób półmaraton zielonogórski w czasie gorszym, bo 1:33:28

A z kronikarskiego obowiązku przypomnę… gdybyś chciała lub chciał trenować według moich metod, zapraszam do kontaktu… więcej znajdziesz tutaj.

Dodaj komentarz

eighteen + 2 =