Plan treningowy od kuchni.

Startował 67 razy w zawodach i tylko 4 razy nie stawał na podium. Ma potencjał. Za 11 tygodni ma mistrzostwa Europy w nordic walkingu ale jak sam stwierdził inni mu uciekają a on błądzi we mgle, próbując robić nieco chaotyczne treningi. Według swoich obserwacji zatrzymał się w miejscu. Bez wątpienia potrzebuje planu treningowego na miarę możliwości ale przede wszystkim powinien to być plan bezpieczny i… skuteczny. Ciekawy zawodnik i spore wyzwanie.

W sumie ułożenie planu dla niego może mi zająć 15 minut ale… tak to nie działa. Dziś o tym jak wygląda tworzenie planu treningowego od kuchni a kto przeczyta niniejszy tekst może zastanowi się nad swoim planem, który obecnie realizuje albo zrealizował w poprzednich sezonach.

Najpierw trzeba przeprowadzić głęboki wywiad. Muszę wiedzieć jaki jest stan zdrowia naszego amatora, choroby przewlekłe, podatność na kontuzję itp. Potem trzeba przeanalizować co robił do tej pory w jakim momencie jest jego organizm czy zareaguję na dalszy trening. Najbardziej komfortowa jest sytuacja kiedy mam zawodnika po sezonie wtedy może on zrealizować prawidłowe roztrenowanie. Jakie narzędzia treningowe stosował? Wszystko po to, by zminimalizować ryzyko kontuzji i zwiększyć prawdopodobieństwo postępów.

Nie mniej istotne jest ile razy w tygodniu trenował i ile czasu może przeznaczyć na treningi w kolejnych dniach, ile miesięcy lub lat w ogóle trenuje, co robił za młodu, czy uprawiał sport i jaki? Jaka jest jego ogólna sprawność fizyczna? Możecie wierzyć lub nie ale to widać od razu czy ktoś może biegać, chodzić z kijami szybko czy raczej jest skazany na człapanie jeśli nie wykona tytanicznej pracy. Co robił oprócz biegania i tu wychodzą inne aktywności jak rower, basen, sauna, która tak na marginesie nie jest jednostką regeneracyjną ale nawet osobnym treningiem ze względu na obciążenie dla serca. Na przykład nigdy nie powinna ona mieć miejsca po ciężkim treningu!!!

Gdzie pracuje a właściwie na czym jego praca polega? Osoba pracująca fizycznie będzie się gorzej regenerować niż urzędnik siedzący za biurkiem. Choć biurko bez ruchu to morderca dla łydek i ud. Podobnie osoba pracująca 8 godzin na nogach lub w samochodzie będzie miała obciążone nogi na koniec pracy a ma jeszcze iść na trening.

Od razu wychodzi w takim wywiadzie jak ktoś jest bardzo zdeterminowany na wykonanie plany, jak bardzo jest ambitny a to często przesądza o skuteczności danego planu treningowego.

Jakie ma oczekiwania, czy trenuje na wynik a może miejsce w zawodach? Pytań jest całe mnóstwo ale tak to wygląda od kuchni.

Potem następuje faza określenia założeń treningowych. U mnie obowiązują pewne stałe elementy: wzrost obciążeń, systematyczność, co 4-6 tygodni tydzień luźniejszy przeznaczony na regeneracje, maksymalnie 2 akcenty silniejsze w tygodniu. Do tego plan powinien być spersonalizowany czyli dostosowany do danej osoby. Tu przydatne są pytania zadane wcześniej.

I powoli można zacząć zapełniać poszczególne dni… i zaczyna się. Kreślenie i poprawianie, bo kiedy już mam kręgosłup planu nagle okazuje się, że zawodnik ma jeszcze kilka startów po drodze i wszystko bierze w łeb. Trzeba dać mu odpocząć przed startem i po zawodach. Sprawy się komplikują.

I gdy już jestem na prostej pojawiają się pytania naszego amatora, co oznaczają poszczególne litery BS, MS, P, T, L i inne założenia planu. To akurat dobrze świadczy o zawodniku im więcej ma pytań mimo wcześniejszych wyjaśnień tym większe prawdopodobieństwo, że będzie od początku wszystko realizował zgodnie z zamysłem autora. Nie chodzi tu o to aby być idealnym ale po co robić coś źle jak można skuteczniej.

Jeszcze pozostaje niemal zawsze przekonać daną osobę, że treningi wolne mają być wolne. To wielka trudność niemal wszyscy mają tendencje do za szybkiego traktowania jednostek wolnych. Muszę zrobić wykład o temperaturze, odżywianiu, nawadnianiu, tętnie. Jeżeli zawodnik rozumie zasady treningu i jego założenia i wie czemu ma robić dane jednostki treningowe według różnych opinii i badań jego trening jest skuteczniejszy, bliższy ideałowi i przyjemniejszy co też nie jest bez znaczenia.

Myślę, że to co napisałem powyżej to jakaś połowa czynności do wykonania choć chyba większość tych najważniejszych. Często zawodnik musi coś zmienić w planie, bo jest zmęczony, ma urodziny, randkę itp. codzienne sytuacje. Trener powinien reagować i dokonywać korekt. Inaczej często zawodnik próbuje nadrobić stracone treningi w inne dni i cały efekt końcowy może zostać wypaczony albo zwiększy się ryzyko kontuzji.

A teraz każdy z Was powinien wziąć swój plan treningowy tzw. gotowca z internetu czy książki jego autor pewnie zrobił dobrą robotę i plan ten pewnie jest poprawny tylko ile powyższych pytań zadał Wam układając go jego twórca.

Analogia słaba ale moim zdaniem realizowanie planu treningowego nie zrobionego indywidualnie dla danej osoby to jak pieczenie ciasta tylko z listą produktów bez przepisu na kolejne czynności, bez temperatury piekarnika. Efekt końcowy może być smaczny, szczególnie jeśli kucharz (zawodnik) ma spore doświadczenie w kuchni jednak często może wyjść zakalec.

Polecam inny mój wpis zrób sobie plan treningowy.

Ps. Zajęło mi pół niedzieli.

Inne osoby czytały również:

Życie po maratonie, wnioski, plany.

2018-04-19 13:11:03
runnerski-pl

18

Sekret skutecznego planu treningowego

2018-02-26 20:39:32
runnerski-pl

18

Zrób sobie plan treningowy cz. II.

2018-01-04 12:43:44
runnerski-pl

18

Zrób sobie plan treningowy cz. I.

2017-12-29 12:35:52
runnerski-pl

18

Mam plan

2017-12-21 20:23:57
runnerski-pl

18

Czy istnieje skuteczny plan treningowy?

2016-10-28 16:38:46
runnerski-pl

18

Plany jesienne (kolejne eksperymenty).

2016-07-15 14:00:16
runnerski-pl

18

IV. Stosuj plan treningowy.

2016-04-11 08:13:44
runnerski-pl

18