Moje treningi marzec 2016 r.

 

Wydawało mi się, że nie dalej niż w zeszłym tygodniu opisywałem Wam swoje treningi w lutym, tymczasem niepostrzeżenie minął już cały miesiąc i czas podsumować marzec. Nadal realizuję mój autorski program biegowy oparty na założeniach opisanych we wpisie zrób sobie plan.

Nareszcie ciężką pracę urozmaiciły starty: jeden crossowy w Żaganiu, drugi z życiówką w Nowej Soli. A wszystko w ciężkim treningu, bez specjalnego taperingu i z nadzieją, że zaowocują one w przyszłości. Znowu przybyło kilometrów na liczniku, tym razem miesiąc zamknąłem 193 cegłami.

Na razie głównym założeniem na marzec było trenować i pozostawać w dobrym zdrowiu, a przy okazji wystartować dwa razy w celu sprawdzenia postępów lub bardziej w zamiarze odbycia ciężkiego treningu. Start dobrze wkomponowany w strukturę przygotowań powinien dać dobry bodziec rozwojowy. Dlatego możecie zwrócić uwagę na staranność z jaką dobieram starty. Celem o czym już wszyscy wiedzą, bo pisze o tym na każdy kroku jest półmaraton w czerwcu dlatego biegałem teraz 10 kilometrówki. Kusiły mnie półmaratony jak robiłem to w latach poprzednich ale tym razem chciałem postawić na jeszcze lepsze przygotowania. Dyszki powinny dać szybkość i wytrzymałość tempową i jak na razie czuję ich efekty w moich mięśniach dlatego w kolejnym miesiącu bardzo chciałbym powtórzyć tę strategię.

 

Porównanie marzec 2015 i 2016:

2015 rok – 14 treningów biegowych, dystans 168,71 km, czas treningów 15:05:24

2016 rok – 15 treningów biegowych, dystans 193,26 km, czas treningów 16:23:36

 

 

Z powyższym zestawieniu możecie również zauważyć moją determinację w dążeniu do celu kluczowa jest systematyczność. Absolutnie nie zmieniam podejścia, dalej uważam, że aby biegać szybko trzeba biegać szybko i niekoniecznie dużo ale kładę nacisk na obciążenia. Zawsze o tym pamiętam jednak w tym roku jest to obsesyjna wręcz dokładność. Nie zdarzyło mi się biegać 5 razy w tygodniu zasadą pozostają 3 treningi jednak w tygodniu (14-20.03) gdzie start wyznaczył cykl treningowy, efektem były 4 treningi przy czym jeden wyraźnie luźniejszy.

 

 

Dlatego w porównaniu z marcem 2015 jest nieco więcej przebiegniętych kilometrów na liczniku ale i w lutym 2016 było 11 km mniej do tego treningi jakościowo są coraz trudniejsze. Co doskonale jest widoczne na dołączonym wykresie średniego tempa na treningach. Na początku było dużo wolnych BS i BS-D (grudzień-styczeń), potem przeszedł czas na Siłę biegową (luty) teraz jestem w fazie pracy w Tempie Maratońskim a w czasie zawodów również biegach progowych.

Na kwiecień założenia mam podobne z tym, że dystanse zostaną wydłużone aby popracować nad wytrzymałością, bo na szybkość nie mam co narzekać, choć pewnie i tu będzie można coś dorzucić.

 

I jak to wygląda Waszym zdaniem.

 

Na czerwono - treningi najdłuższe, najszybsze i na największym śr. tętnie na niebiesko treningi najkrótsze, najwolniejsze na najmniejszym śr. tętnie (przy zaznaczaniu nie uwzględniałem startów i rozgrzewek)

 

Na czerwono – treningi najdłuższe, najszybsze i na największym śr. tętnie na niebiesko treningi najkrótsze, najwolniejsze na najmniejszym śr. tętnie (przy zaznaczaniu nie uwzględniałem startów i rozgrzewek)

Zapomniałem wspomnieć, że wszystkie treningi realizuję z pomocą wujka G., czyli przeplatam bieg marszem według metody Gallowaya. W tym miesiącu proporcje wynosiły 4:20 biegu i 0:40 marszu w kwietniu proporcje te ulegną zmianie na 4:30 i 0:30.

Jak widzicie w żaden sposób nie wpływa to na brak postępów w moim bieganiu. Nikogo nie namawiam tylko informuję o tej metodzie więcej znajdziecie we wpisie o marszobiegu.

 

Skróty:

BS* – Bieg spokojny odpowiadający OWB1 lub biegowi w 1 zakresie, do tej pory biegałem BS na średnim tętnie 128-132 powyższe treningi zaznaczone (*) były jeszcze wolniejsze;

BS-D – Bieg spokojny długi u mnie trwający ponad 75 minut

TM – tempo maratońskie 80-88 nawet do 90% tętna maksymalnego

 

O swoich założeniach treningowych na sezon 2016 pisałem we wpisie mój plan treningowy.   Zdecydowałem się pokazywać Wam moje treningi co miesiąc może kogoś zaciekawi moje bieganie zawsze też będziecie mogli sprawdzić czy rzeczywiście robię to co zapowiadałem lub czy moje bieganie naprawdę opiera się np. na systematyczności do której namawiam. Zawsze piszę i pokazuję prawdę, nigdy nie naciągam tego co robię na treningu po to aby wyglądały one lepiej.

Zdecydowanie nie polecam naśladowania mojego planu ponieważ jest on skonstruowany do moich wad i możliwości. Natomiast z chęcią pomogę jeśli ktoś z Was będzie zainteresowany stworzeniem swojego planu treningowego najpierw jednak polecam zapoznanie się z wpisem zrób sobie plan treningowy.

 

Inne osoby czytały również:

Bez medalu ani rusz w 2016 r. również.

2016-12-28 19:12:43
runnerski-pl

18

Dziennik Moje bieganie XI 2016 r.

2016-11-01 11:09:17
runnerski-pl

18

Dziennik Moje bieganie X 2016 r.

2016-10-01 20:15:50
runnerski-pl

18

Dziennik „moje bieganie” IX 2016 r.

2016-09-01 15:04:33
runnerski-pl

18

Dziennik „moje bieganie” VIII 2016 r.

2016-08-01 21:47:03
runnerski-pl

18

Moje treningi maj 2016 r.

2016-06-03 14:13:04
runnerski-pl

18