Minął rok.

Minął rok mojej przygody z prowadzeniem strony runnerski.pl i nasz związek dojrzał do tego aby go… zerwać.

Oczywiście żartuję, prowadzenie tej strony sprawie mi nie mniejszą przyjemność niż samo bieganie. Mam chwilę zwątpienia, że… może nie warto przecież i tak nie prześcignę tych lepszych ale po pierwsze w bieganiu też się nie ścigam z najlepszymi tylko z własnymi słabościami tutaj chciałbym pomagać także Wam w walce z Waszymi słabościami. Po drugie zawsze gdy dopada mnie taka myśl pojawia się czytelnik piszący bardzo miłe słowa wsparcia.

Najciekawsze jest to, że wiele takich osób mówi mi wtedy nigdy nie piszę, czy nie komentuję ale tym razem to zrobiłem… mam prośbę komentujcie nie raz nawet jeśli co do zasady tego nie robicie wtedy bardziej chce się chcieć.

Natomiast jeśli ktoś z Was chciałby zrobić mi mały prezent zareklamujcie moją stronę na FB czy Google+ lub polećcie ją swoim biegowym znajomym. Moja strona NIE JEST przedsięwzięciem komercyjnym nie przynosi mi żadnych korzyści poza satysfakcją a jest tworzona po to aby pomagać a nie zarabiać dlatego proszę o „darmową reklamę”. 🙂

Skoro minął rok wybrałem wpisy miesiąca może niektóre z nich zasługują na to aby je Wam przypomnieć zaczynam od:

Maj 2015 Rzucam Ci wyzwanie!  

 

Jeżeli istnieje element w Twoim bieganiu, który mógłbyś robić tak samo dobrze jak mistrzowie wygrywający największe maratony na świecie, co więcej możesz nauczyć się tego na kilkunastu treningach dalej realizując swoje plany. Ponadto będziesz dzięki temu bardziej odporny na kontuzję, będziesz mniej się męczył i będziesz biegał szybciej obiecuję Ci to wszystko i pytam:

 

podejmujesz wyzwanie czy odpuszczasz?

 

Czerwiec 2015 Biec czy nie biec oto jest pytanie (lektura obowiązkowa szczególnie przed debiutem w maratonie). 

 

 

Ze stwierdzeniem, że maraton jest niezdrowy zgodzi się chyba każdy rozsądny biegacz, który ukończył go choćby raz (nie jest to tylko moje spostrzeżenie) ale podobno to co niezdrowe najlepiej smakuje. Rzeczywiście smak ukończonego maratonu jest bardzo ekscytujący. Powiedziałbym nawet, że nieporównywalnie bardziej smakowity niż ukończenie dystansu 10 kilometrów czy wzbudzającego respekt półmaratonu.  Problemem jest tylko umiejętność pogodzenie ambicji i chęci zostania maratończykiem tj. smakoszem tego wykwintnego dania a naszym przygotowaniem do tego dystansu. Gdyby pani Gessler zrobiła swoje „kuchenne rewolucje” wśród ludzi stających na starcie do maratonu i oceniła ich treningową kuchnie w porównaniu z tym jakie danie czeka ich na trasie to wielu usłyszałoby gorzką krytykę.

 

Lipiec 2015 Tętno prawdę Ci powie.

 

 

W sprawie Twojej aktualnej formy jak również tego czy owa dyspozycja rośnie czy może dryfuje w nieznane najlepszym źródłem informacji wcale nie jest wróżka czy nawet wróżbita Maciej ale właśnie Twoje tętno.

Wraz ze wzrostem Twojej formy Twoje serce pozwala biegać Ci na coraz większym wysiłku tzn. szybciej i dłużej ale jednocześnie Twoje mięśnie cały Twój organizm potrzebują mniej tlenu niż wcześniej przy identycznym wysiłku, serce wydajniej pompuje krew suma summarum bijąc wolniej robi tę samą robotę co kiedyś. Jeśli tylko wiesz jak Twoje serce biło miesiąc temu lub dwa lata temu to porównując to co masz w tej chwili z danymi historycznymi możesz dokładnie określić, w którym jesteś miejscu.

 

Sierpień 2015 Biegasz jesteś wyborcą.

 

 

Po osiągnięciu pewnego poziomu a może tylko większego stażu biegowego każdy z nas prędzej czy później zaczyna szukać, zmieniać i kombinować. To kombinowanie polega na niekończących się próbach ulepszenia swojego biegania. Poszukujemy, eksperymentujemy i mamy z tym niezły ból głowy a najczęściej niejako przy okazji popełniamy masę błędów. Nie piszę tego jako alfa i omega tylko jako człowiek, który wielokrotnie chadzał a właściwie biegał krętymi ścieżkami wierząc, że doprowadzą mnie szybciej do celu. I pewnie wielokrotnie jeszcze zrobię coś źle.

 

Wrzesień 2015 Pomaganie przez pomaganie czy wykorzystanie mojej naiwności?

 

 

Ostatnio niemal każda większa impreza biegowa to przyklejony do niej bogaty sponsor, który namawia nas do biegania „w intencji” Wojtusia, Bartusia czy Helenki. Potem dochodzą jeszcze akcje typu zrób okrążenie na stadionie i dzięki Tobie jeden obiadek trafi do Piotrusia. Zbieraj punkty czy kilometry z endo… dla Kacperka, „Biegasz dla siebie, pobiegnij dla innych”, zrób kilometry dla Karolinki itd.

To pomaganie przez bieganie czy wykorzystywanie naszej naiwności?

 

Październik 2015 Maraton Toruń, etiopskie śniadanie, zmęczenie Krzyżakami oraz łzy 600 metrów przed metą i 20 sekund kary.

 

 

W porównaniu z półmaratonami dalej pozostanę przy swoim, że nie lubię maratonów ale po wczorajszym starcie straciłem główny argument przemawiający za tym, że maratony są niezdrowe i niegodne polecania. Wczorajszy maraton nie bolał i nie zmęczył mnie jak poprzednie. Nawet po wielu półmaratonach byłem w gorszej kondycji fizycznej i psychicznej.

Zupełnie szczerze to muszę Wam wyznać, że wplotłem w mój tegoroczny kalendarz biegowy maratony z trzech powodów. Pierwszy uznałem, że prezentując bardzo kontrowersyjne tezy jak w artykule Mityczna ściana w maratonie podejście racjonalne i świadome mając jednocześnie wtedy przebiegnięte tylko 2 maratony jestem mało wiarygodny i trzeba to zmienić. Po drugie chciałem udowodnić, że wielu trenerów myli się wskazując nam ogromny kilometraż niezbędny do maratonu. Chciałem pokazać, że 60-80 km tygodniowo to za dużo wystarczy średnio około 40 km. Nie muszę biegać 5 razy w tygodniu, bo dla wyniku 3:30 wystarczą 3 treningi. A po trzecie mogę pobiec szybko stosując metodę marszobiegu, która zapobiega kontuzjom i czyni bieg maratoński o wiele łatwiejszym.

 

Listopad 2015 Zrób sobie plan biegowy.

 

 

Znasz to powiedzenie „zły plan treningowy jest lepszy niż żaden”? Dla mnie niekoniecznie jest to prawda ponieważ zły plan treningowy pozostanie zawsze złym planem. Podobnie jak plan nie dla Ciebie np. dlatego, że nie jesteś na niego gotowy, jest za ciężki, był przeznaczony dla kogoś młodszego lub bardziej wysportowanego albo dłużej trenującego to dalej… kiepski plan.

Bieganie według dobrze skrojonego planu treningowego będzie dla każdego z nas najbardziej efektywne. Taki garnitur może na Tobie leżeć o wiele lepiej niż rozmiar uniwersalny kupiony w supermarkecie lub nawet w sklepie firmowy.

Jesteśmy różni, mamy różne proporcje ciała, długości rąk czy nóg, garbimy się itd. przez co trudno wybrać coś idealnie leżącego na naszych karkach. A w bieganiu miałoby być inaczej? Wierzysz w to, że „sieciowy” plan treningowy jest najlepszy?

 

Grudzień 2015 Bieg spokojny (OWB1).

 

 

Wielość nazw jakie funkcjonują w biegowym świecie dla określenia tego podstawowego narzędzia treningowego jest proporcjonalna do ilości błędów jakie popełniamy stosując ten rodzaj treningu. Słynne w Polsce określenie OWB1 (Ogólna Wytrzymałość Biegowa) używane przez Jerzego Skarżyńskiego lub Bieg Spokojny stosowany przez Jacka Danielsa funkcjonują obok innych nazw o tym samym znaczeniu takich jak: biegi regeneracyjne, spokojne wybiegania, pierwszy zakres, bieg w tempie konwersacyjnym tzn. takim abyś mógł spokojnie rozmawiać bez urywania wyrazów i zaburzeń oddychania, tempo szybsze niż trucht czy bieg relaksacyjny.

Bieg spokojny to określenie podobająca mi się najbardziej, bo już w samej nazwie jest zawarta instrukcja jak powinniśmy wykorzystywać to narzędzie treningowe.

 

Styczeń 2016  LSD czy HIIT? Kontrowersje biegowe vol. I.

 

 

Wiem z czym może kojarzyć się nazwa LSD (nie mylić z SLD) dlatego od razy wyjaśnienie. LSD – to skrót utworzony od ang. long, slow distance, czyli długie, wolne wybieganie. Drugi zaprezentowany w tytule skrót HIIT oznacza z ang. high – intensity interval training, trening interwałowy o wysokiej intensywności.

Według wielu trenerów dla każdego długodystansowca, szczególnie maratończyka najskuteczniejszy jest trening oparty na dużej ilości pokonywanych kilometrów najlepiej w dosyć wolnym tempie. W ostatnim czasie pojawiają się jednak coraz częściej opcje stawiające na wysoką intensywność wysiłku, czyli bieganie krótsze nawet radykalnie krótkie ale jak na nasze możliwości szybkie lub nawet bardzo szybkie. No i mamy pierwszą kontrowersje dzielącą biegaczy dużo wolniej czy mniej ale szybciej.

 

Luty 2016 Stacja „REGENERACJA”.

 

 

„- Panie Boże proszę spraw abym stał się bogaty?

– Jak synu mam Ci w tym pomóc?

– Chciałbym wygrać w Lotto.

– Synu daj mi szansę i w końcu… zagraj”

Podobnie jest z nami, chciałbym być szybszy niż rok temu dlatego trenuję jeszcze mocniej i sumienniej może w końcu uda mi się pobić rekord na moim ulubionym dystansie. A tu… znowu to samo.

Biegaczu daj sobie szansę i w końcu… postaw na stację „Regenerację”!

W wielu pozycjach dotyczących biegania pojawia się ten sam wykres. Mam jednak wrażenie, że prawie nikt się nad nim nie zatrzymuje albo wielu z nas go nie docenia lub wręcz nie rozumie. Tymczasem skrywa on całą tajemnicę związaną z odpowiednią regeneracją a za nią idzie postępem w osiąganych wynikach to jest prawdziwy biegowy święty Graal.

 

Marzec 2016 Beganie to niestety matematyka.

 

 

Ostatnio czytałem artykuły zachęcające nas do porzucenia presji liczb i oddaniu się bezstresowemu bieganiu opartemu na czystej przyjemności. Problem w tym, że to jak bieganie z zamkniętymi oczami w lesie.

Im dłużej siedzę w tym „interesie” tym bardziej nabieram przekonania, że jeśli królową nauki jest matematyka a królową sportu pozostaje od lat lekkoatletyka to koronny jej dystans czyli maraton jak również samo bieganie opiera się właśnie na matematyce. Wiem, że moje rozumowanie jest tak pokrętne jak ścieżki, którymi zdarza mi się przemierzać pobliskie trasy ale cel i wniosek końcowy jest jeden… bieganie to niestety matematyka.

Najpierw wyjaśnię dlaczego użyłem słowa „niestety”. Oczywiście, że ciekawiej byłoby gdybyśmy mogli być zaskakiwani przez samych siebie naszą niebywale rosnącą formą i sukcesami pojawiającymi się nawet u przeciętnych amatorów, którzy raz do roku obowiązkowo stawaliby nieprzewidywalnie na podium. Wtedy nasze bieganie byłoby naprawdę pasjonujące i niezwykłe ale właśnie „niestety” nie jest to możliwe w świecie opartym na liczbach.

 

Kwiecień 2016 Dekalog początkującego biegacza.

 

 

Chyba nie byłbym już w stanie przypomnieć sobie ilu osobom doradzałem jak powinny wyglądać ich pierwsze biegowe kroki. Wielu z nich zaraziłem skutecznie tym „wirusem”, znam takich którzy wciągnęli następnych. Nic dziwnego bieganie wydaję się być nie tylko przyjemne ale również proste i łatwe ale żeby okazało się trwałe powinno być uprawiane bezpiecznie i w odpowiednich proporcjach. Wiele osób swoje bieganie rozpoczyna wiosną i dlatego w swej daleko posuniętej naiwności ustanawiam KWIECIEŃ miesiącem początkującego biegacza. Przez najbliższe dni chciałbym przedstawić kilka podstawowych założeń jakimi mógłby kierować się początkujący ale również każdy inny biegacz, których łączy przymiotnik „świadomy”.

Kiedy zacząłem prowadzić moją stronę runnerski.pl chciałem naiwnie pomagać innym dzieląc się doświadczeniem i wiedzą aby nasze bieganie było bardziej świadome, pozbawione kontuzji przez co aby nasze treningi dawały maksymalnie duże efekty, najlepiej jak najmniejszym nakładem sił. 😉

PS. Proszę Was jedynie o wyrozumiałość w kwestii pojawiających się na stronie błędów zarówno tych stylistycznych jak i pewnie ortograficznych „nikt nie jest idealny” natomiast gwarantuję merytoryczną wartość swoich wpisów. 🙂

Inne osoby czytały również:

To chyba już starość co?

2017-06-29 19:40:37
runnerski-pl

8

Rekordy, życiówki i taka tam moja codzienność.

2017-06-20 20:21:52
runnerski-pl

8

Wyniki konkursu „Z biegiem marzeń”

2017-06-17 16:20:12
runnerski-pl

8

Mała zabawa biegowa (MZB).

2017-06-14 18:57:52
runnerski-pl

8

Konkurs – Z biegiem marzeń.

2017-06-11 19:56:33
runnerski-pl

8

Metoda Jeffa Gallowaya.

2017-06-09 14:33:15
runnerski-pl

8

Metoda Jeffa Gallowaya strategia biegu.

2017-06-09 12:42:03
runnerski-pl

8

  • Malgorzata Wrzesinska

    Gratuluję Marcinie – rok czasu to ładny kawałek czasu i pracy włożonej. U mnie 2 lata minęło w marcu i wiem, że czasami nie jest łatwo i człowiek myśli : po co to robię ? a później jest fajnie i jest satysfakcja – zwłaszcza jeśli ktoś nas odwiedza przy okazji a jak ktoś skorzysta, z tego co piszemy – to satysfakcja podwójna. Życzę Ci wiele motywacji i weny oraz sił i czasu na to abyś był z nami kolejny rok i jeszcze jeszcze dłużej 🙂

    • runnerski.pl

      Wypada wznieś izotonik z toastem na zdrowie. 🙂

      • Malgorzata Wrzesinska

        A to się napiję 🙂 Kto stawia ? 😉

        • runnerski.pl

          Jak będziesz w okolicach Zielonej Góry to postawię z wielką przyjemnością. 🙂

          • Małgorzata Wrzesinska

            🙂

  • runnerski.pl

    Z perspektywy roku myślę że to ciekawe doświadczenie i mnóstwo fajnych ludzi na tej drodze więc… chwilo trwaj 🙂

  • metricrunner

    Pisz dalej, bo naprawdę odwalasz kawał dobrej roboty przybliżająć zagadnienia związane z bieganiem. Nie zawsze mam czasu tu zaglądać (i prawdę mówiąć nie wiem jak znajdujesz czas by pisać tego bloga przy trójce dzieciaków, też ich tyle mam ;)), ale kiedy go znajdę to zawsze jest warto. Pisz dopóki będzie Ci to sprawiać przyjemność, a napewno ktoś przeczyta i na tym skorzysta.

    • runnerski.pl

      dziękuję 🙂