IV Sztafetowy Maraton Miast i Gmin w Radzionkowie

     Podczas ostatniego weekendu miałem przyjemność brania udziału w dosyć oryginalnym pomyśle, tworząc drużynę z bardzo ciekawymi ludźmi. Miałem opisać tradycyjnie ten start ale uczestnik naszej sztafety Daniel zrobił to tak świetnie, że za jego zgodą udostępniam poniżej tekst, który w oryginale zamieścił on na swoim portalu społecznościowym.

    Chłopaki o tym wiedzą ale jeszcze raz bardzo, bardzo dziękuję za zaproszenie, rywalizacje, atmosferę a żonie Grześka za fenomenalny catering po zawodach mniam, mniam.

    Was zapraszam na poniższą relacje Daniela.

     „To było chyba Potęgowo – Puchar Polski, kiedy zostałem zapytany przez Grzegorza, czy nie wziąłbym udziału w charytatywnej sztafecie nordic walking w Radzionkowie 13 października. Szybkie rzucenie „okiem” w zakamarki pamięci, brak jakichkolwiek zobowiązań na ten dzień, więc odpowiedź mogła być tylko jedna – TAK. Chwilę później dowiedziałem się w jak znakomitym gronie będę miał zaszczyt występować i dotarło do mnie, że to nie będzie lekki, łatwy, rekreacyjny marsz 🙂 Nie z takimi tuzami nordic walking.
Czas mijał, a zawody zbliżały się, aż przyszedł dzień startu.
Byliśmy jedyną sztafetą nordic walking w gronie 90 drużyn. Jednakże organizatorzy przywitali nas w iście mistrzowski sposób. Szliśmy jako pokazowa sztafeta nordicowa, ale przede wszystkim szliśmy dla Oliwii, która była najważniejszym celem naszego spotkania.
Radzionków, Świętochłowice, Katowice, Częstochowa i Zielona Góra – takie miasta reprezentowaliśmy przekazując sobie na zmianach krawat, w którym ukryliśmy pałeczkę 🙂
Znamienne słowa Grzegorza przed startem (w którym sam brał udział w garniturze jako „Stylowy Nordic”) – „Panowie pokażmy, że nordic to prawdziwy sport” – spowodowały, że czar lekkiego marszu na roztrenowaniu prysł w okamgnieniu. Każdy z nas zdał sobie sprawę, że da z siebie wszystko. Już same sztafety powodują wyzwolenie dodatkowych pokładów energii i motywacji, a start w takich okolicznościach powodował, że chciało się przenosić góry.
Dzięki pięknej inicjatywie Grzegorza udało się zebrać dla Oliwii sporą sumkę na dalszą rehabilitację, a możliwość przekazania vouchera i symbolicznej róży od każdego z nas wzbudzała wzruszenie na naszych obliczach.
Sportowo – pokonywaliśmy niełatwe (profil na jednym ze zdjęć) pętle o długości 2,1 km – każdy z nas dwie pod rząd – dwukrotnie.
Jako pokazowa sztafeta nordic walking zrobiliśmy swoje. Nie byliśmy ostatni – wyprzedziliśmy jedną sztafetę biegaczy.


A czas? – oficjalnie 4:16:15 – na dystansie maratonu. Dla porównania mistrzowska sztafeta męska z Jastrowia (mistrzostwa Polski) uzyskała czas 4:44:30 (porównanie jedynie jako ciekawostka, bo formuły startów były diametralnie różne 5 osób vs 4 osoby, 5x( 4,2 km x2) vs 4×10,5 km).
Niemniej jednak czas byłby genialny, gdyby nie fakt, że zgodnie z prawdą zrobiliśmy 40 km w 4h:04min, a ostatnia pętla najszybszego z nas Marcina została wpisana do wyniku szacunkowo, bo organizatorzy chcąc przyspieszyć dekoracje postanowili nie wypuścić na ostatnią pętlę 2,1km dwóch ostatnich sztafet jedynie szacując ich ostateczny wynik 🙁
Grzegorz – świetna inicjatywa i jeszcze lepsza organizacja. Wielkie dzięki za zaproszenie do tak zacnego składu i całokształt organizacyjny. Piotr, Paweł, Marcin i Grzegorz – to było coś pięknego móc z Wami tworzyć tę sztafetę.  Dzięki.”

Inne osoby czytały również:

Pobiec przez miasto nocą.

2015-06-15 14:28:25
runnerski-pl

18

Roztrenowanie

2018-11-15 14:13:53
runnerski-pl

8

Podział sezonu jako element sukcesu.

2018-11-07 13:06:47
runnerski-pl

8

Planowanie sezonu.

2018-11-03 19:07:40
runnerski-pl

8

Zasada periodyzacji sezonu treningowego.

2018-10-23 19:53:09
runnerski-pl

8

Jak trenować z najlepszym efektem?

2018-10-21 19:52:07
runnerski-pl

8

Kiedy pobiec pierwszy maraton?

2018-10-07 15:01:59
runnerski-pl

8