Endomondo 9 lat temu – to było czasochłonne bieganie.

 

Wygląda na to, że w czasach przedpotopowych czyli zanim internet zaczął biegać niektórzy nawiedzeni idąc za wskazówkami mądrzejszych od siebie zapisywali swoje treningi w zeszytach prowadząc dzienniki biegowe. To takie moje papierowe endomondo… Proszę szydzić ze mnie do woli ale dzisiaj dzięki tej makulaturze wiem co robiłem źle a co nieco lepiej i dzięki temu ośmielam się łącząc wiedzę z doświadczeniem pisać o bieganiu.

Pierwszy trening 28.06.2007 r. myślałem, że trzeba szybko więc sił wystarczyło na 2,8 km

 

Pierwszy trening 28.06.2007 r. myślałem, że trzeba szybko więc sił wystarczyło na 2,8 km

 

Na szczęście zacząłem czytać o bieganiu i notować co ważniejsze rzeczy.

 

Na szczęście zacząłem czytać o bieganiu i notować co ważniejsze rzeczy.

 

Wyznaczyłem "na piechotę" zakresy tętna.

 

Wyznaczyłem „na piechotę” zakresy tętna.

 

Opisywałem trasy. Wcześniej zmierzone linijką na mapie lub na specjalnej stronie mojego miasta gdzie była funkcja pomiar odległości.

 

Opisywałem trasy. Wcześniej zmierzone linijką na mapie lub na specjalnej stronie mojego miasta gdzie była funkcja pomiar odległości.

 

Tak wyglądał mój GPS.

 

Tak wyglądał mój GPS.

 

 

Pierwszy test Coopera już na 13 treningu... ale słabo.

 

Pierwszy test Coopera już na 13 treningu… ale słabo.

 

Pierwsza kontuzja nie wiem na ile poważna bo jednocześnie przez tydzień byłem chory a potem przeszło. Fajny był mój komentarz: "Jestem ZAŁAMANY do dupy z tym bieganiem"

 

Pierwsza kontuzja nie wiem na ile poważna bo jednocześnie przez tydzień byłem chory a potem przeszło. Fajny był mój komentarz: „Jestem ZAŁAMANY do dupy z tym bieganiem”

 

Spisywałem kilometraż dla każdej pary butów.

 

Spisywałem kilometraż dla każdej pary butów.

 

Pierwsze zawody, jedyne podium w życiu w kategorii wiekowej to się nazywał debiut albo... słaba obsada było nas w tej kategorii 5.

 

Pierwsze zawody, jedyne podium w życiu w kategorii wiekowej to się nazywał debiut albo… słaba obsada było nas w tej kategorii 5.

 

Pierwszy półmaraton

 

Pierwszy półmaraton

 

Plan treningowy.

 

Plan treningowy.

 

Dzisiaj takie funkcje ma każda aplikacja elektroniczna aplikacja biegowa ja robiłem to szybciej.

 

Dzisiaj takie funkcje ma każda aplikacja elektroniczna aplikacja biegowa ja robiłem to szybciej.

 

Na każdym treningu chciałem bić rekordy, no może na prawie każdym.

 

Na każdym treningu chciałem bić rekordy, no może na prawie każdym.

 

Zeszyt zastąpiłem kalendarzem.

Zeszyt zastąpiłem kalendarzem.

 

W styczniu robiłem większy kilometraż niż teraz w maju no cóż... bez komentarza a już w lutym nie miałem siły albo chęci.

 

W styczniu robiłem większy kilometraż niż teraz w maju no cóż… bez komentarza a już w lutym nie miałem siły albo chęci.

 

To może jeszcze rekord w półmaratonie.

 

To może jeszcze rekord w półmaratonie.

 

No i długie wybieganie po którym byłem tak zmęczony i chyba odwodniony, że nie mogłem sobie przypomnieć pod jakim nazwiskiem mam wpisanego mojego przyjaciela  Wojtka do którego chciałem zadzwonić chwaląc się "sukcesem" OD TEGO CZASU MAM GO WPISANEGO POD IMIENIEM

 

No i długie wybieganie po którym byłem tak zmęczony i chyba odwodniony, że nie mogłem sobie przypomnieć pod jakim nazwiskiem mam wpisanego mojego przyjaciela Wojtka do którego chciałem zadzwonić chwaląc się „sukcesem” OD TEGO CZASU MAM GO WPISANEGO POD IMIENIEM

 

Inne osoby czytały również:

Dziennik moje bieganie – Sezon 2017 luty.

2017-02-15 16:31:49
runnerski-pl

18

Dziennik Moje bieganie – SEZON 2017 – 1 faza

2016-12-23 13:55:54
runnerski-pl

18

Dlaczego bieganie jest…

2016-12-05 17:49:19
runnerski-pl

18

Bieganie naturalne cz. II.

2016-12-01 16:43:30
runnerski-pl

18

Bieganie naturalne.

2016-11-30 16:39:35
runnerski-pl

18

Dziennik Moje bieganie XI 2016 r.

2016-11-01 11:09:17
runnerski-pl

18

Kara za nie bieganie.

2016-10-21 17:06:35
runnerski-pl

18

  • metricrunner

    Zaczynałem biegać też mniej więcej w tym samym czasie co Ty. Zeszytu z opisami treningów nie chciało mi się prowadzić, ale założyłem plik w Excelu. Obecnie ma on chyba z piętnaście zakładek i mimo tych wszystkich Endomondo i GPS-ów uważam go za najlepsze rozwiazanie.

    • runnerski.pl

      Na Excel nie wpadłem, ale to też fajny pomysł. Moje zeszyty miały tę zaletę, że wszędzie mogłem je ze sobą zabrać natomiast wadą było to że wielokrotnie je gubiłem co doprowadzało mnie do furii na szczęście zawsze je odnajdywałem.

  • Jestem pod wrażeniem! A ja nadal po prostu biegam 😉

    • runnerski.pl

      Podobno liczy się pierwsze wrażenie, czy pierwszy krok w nowej dziedziny, ja szybko przeczytałem książkę w której autor kazał prowadzić dziennik treningowy no to zacząłem i potem już musiałem, bo widziałem, że mi to pomaga, zarówno ze względu na wiedzę jak i czysto motywacyjnie.

  • Ale czad! Nikt tu szydził nie będzie. Takie zapiski budzą szacunek. Ja zaczynałem jak Endomondo zdobywało popularność. I choć elektronika daje sporo ułatwień to wydaje mi się, że prowadzenie takich dzienniczków uczyło analizy danych i wyciągania wniosków. Jak już człowiek tyle pisał, to chciał coś z tego wyciągnąć.

    • runnerski.pl

      Uwierz mi na słowo to jest kopalnia wiedzy do analizy i to uwielbiam najbardziej, chyba nawet bardziej niż samo bieganie.