• 10 km i inne
  • To chyba już starość co?

    Po pierwszych moich zawodach w tym roku spotkałem w poniedziałek w pracy kolegę biegacza, który też zaliczył ten start i zapytałem go jak wrażenia. Odpowiedział: wiesz Marcin pobiegłem sobie wolniej, cały czas w strefie komfortu, nie spinałem się i było bardzo przyjemnie, las, świeże powietrze… – kontynuował – mam wskaźnik rywalizacji na poziomie zero, to […]

  • 10 km i inne
  • 39:59 życiówka w cieniu porażki.

    Grymas bólu na mecie uchwycony przez Biegającego Foto oznaczał dla mnie wymarzony wynik 39:59 i życiówkę w cieniu porażki (mimo to pamiętałem żeby zatrzymać zegarek 😉 ). Bieganie bywa bardzo zaskakujące nie tylko jeśli chodzi o nasze wyniki i możliwości fizyczne ale również pod względem reakcji naszej psychiki. Kto cierpiał lub walczył ze swoimi słabościami w […]

  • 10 km i inne
  • Mój negative split.

    W ostatnią sobotę walczyłem z własnymi słabościami na dystansie 10 km podczas biegu w Gubinie. Następnego dnia odwiedził mnie mój Przyjaciel Wojtek i z wystudzoną już od emocji głową rozpocząłem razem z nim analizę naszego biegania. Wojtek zmartwiony swoją świeżą kontuzją chyba wolał rozmawiać o moim starcie. Temat musiał zejść na szukanie przyczyn przez które […]

  • 10 km i inne
  • Pomożecie?

    Zostało mi 5 tygodni i osiągnę koniec tego sezonu. Pozostaje pytanie gdzie jeszcze pobiec? Szacuję, że na 10 km mogę bardzo minimalnie złamać 40 minut za to na 21 km czuję się na 1:28:30 a to już dla mnie kosmiczny wynik. Nie czaruję zupełnie nie wiem co wybrać. Pomożecie? Mam do wyboru dwie możliwości: wariant I – […]

  • 10 km i inne
  • Moje małe rekordy.

    Zebrałem w jednym miejscu moje małe rekordy. Biegałem różne dystanse ale najważniejsze w moim zestawieniu są 3 dystanse 10 km, 21 km, 42 km Życiówki: 10 km – 40:34 – 28.03.2016 r. ZROBIŁEM TO !!!  aktualizacja 39:59 11.11.2016 r. (a 6 dni wcześniej 40:03 – 05.11.2016 r.)  21 km – 1:31:02 – 20.06.2015 r. Tutaj też aktualizacja 1:29:31 […]

  • 10 km i inne
  • „Parszywe” życie po życiówce.

    Początkowo była euforia granicząca z samozadowoleniem, nawet nie tylko „samo” ponieważ ilość gratulacji jakie otrzymałem przeszła nie tylko moje oczekiwania ale wszystkie inne dotychczasowe pseudo sukcesy. Miłe słowa pojawiające się u niektórych napotykanych przeze mnie osób wyprzedzały nawet samo powitanie. Natomiast nic nie trwa wiecznie szybko trzeba zacząć trzeźwo stąpać po ziemi, marzenie zostało spełnione, […]