• nordic walking
  • Krótka opowieść o tym jak nie zostać mistrzem Polski.

    Czytanie relacji innych osób z ich zawodów jest mimo wszystko nudne, natomiast z tego sprawozdania każdy maratończyk a nawet półmaratończyk może się moim zdaniem bardzo dużo nauczyć więc zachęcam do lektury. W końcu po 6 miesiącach treningu nadszedł ten dzień… Mistrzostwa Polski w nordic walkingu na dystansie maratonu Jastrowie 2018. Oczywiście warto wspomnieć, że był […]

  • Moje treningi
  • Muszę nieco odblokować głowę

    Dzisiaj pierwszy raz niebiegowo a kijkowo zdecydowałem się zbliżyć do magicznej granicy dwóch godzin na jednym treningu i wniosek mam jeden: muszę nieco odblokować głowę. O co chodzi? Kije traktuję bardziej… sportowo niż rekreacyjnie czy uzupełniająco. Przygotowuję się do Mistrzostw Polski w nordic walkingu. Pozostało mi 76 dni. Na początku kwietnia czeka mnie dystans 42 […]

  • Moje treningi
  • Mam plan

    Nie ma udanego sezonu bez roztrenowania, dalej wyznaczenia realnych celów a w konsekwencji bez zastosowania planu treningowego na miarę naszych oczekiwań. U siebie postanowiłem zrobić dokładnie tak samo. Choć dopiero teraz zaczynam myśleć o tym dokąd zmierzam ze swoimi treningami. Na szczęście mam plan i zaczyna on przynosić oczekiwane rezultaty. Ten sezon zacząłem od intensywnych […]

  • Moje treningi
  • Wracam

    No cóż wszystko ma swój początek i koniec. Mój przymusowy urlop od strony runnerski.pl dobiegł końca i… wracam. Ze świeżymi pomysłami, wyzwaniami i może nawet kilkoma nowymi czytelnikami choć nie zapominam o osobach, które dobrze mi życzą i były ze mną od dawna. Dziękuję Wam za zainteresowanie głównie za pośrednictwem mojego profilu na fb. Jeszcze kilka […]

  • Nordic walking
  • Przedstawiam się.

    Przedstawiam się: biegam od roku 2007, zastosowałem na sobie autorską metodę, na której oparłem swoje treningi, nazywając „biegaj mniej by biegać szybciej” – zamiast dotychczas obowiązującej – biegaj więcej by biegać… dalej. Najwięcej przyjemności dają mi starty na dystansie półmaratońskim do tej chwili radość ową udało mi się przeżyć 24 razy (choć pewnie już jest więcej) […]