Aby biegać szybciej wiosną trzeba najpierw…

Ostatnio dostałem pytanie… a właściwie wyzwanie od jednego z Was: Marcin napisz co robić żeby być szybszym wiosną! Tak sobie myślę, że odpowiedź jest prosta i przynajmniej na początku powinna się spodobać każdemu choć nie każdy mi uwierzy. Aby biegać szybciej wiosną trzeba najpierw… nie robić nic.

Może jednak po kolei. Dla wielu z nas sezon biegowy powinien być zwieńczony jakimś jesiennym startem, najlepiej udanym z życiówką na poziomie naszych marzeń i oczekiwań. W ostatnich latach dobrą okazją jest jeden z dziesiątek biegów niepodległości. A ponieważ to już za 3 dni warto pomyśleć co po nim. Niezłą opcją jest również zakończenie sezonu po którymś z półmaratonów listopadowych lub wcześniej po maratonie w październiku. Niemniej w końcu trzeba powiedzieć sobie dość.

Po co? Dlaczego? Ja nie muszę, bez jaj? Na pewno?

Słyszałem to setki razy nawet ostatnio od… nieważne. Uwierzcie mi trzeba. Jeśli ktoś chce więcej argumentów odsyłam do tekstu o roztrenowaniu ale trzeba bezapelacyjnie. Musi odpocząć ciało ale i umysł. To że komuś z Was coraz mniej chce się wychodzić na treningi w październiku czy listopadzie to nie tylko efekt krótszych dni czy długich rękawków i czapki, które stają się teraz naszymi przyjaciółmi. To również efekt zmęczenia materiału tego w postaci naszych mięśni, ścięgień ale i czasu potrzebnego na odpoczynek naszym zwojom zlokalizowanych pomiędzy uszami. 😉

Odpoczywają wszyscy, którzy traktują sport na poważnie. Nawet jeśli jest to „tylko” sport amatorski. Zawodowcy potrzebują nawet dwóch miesięcy, mi wystarczały 3 tygodnie. Tylko czy aby na pewno? Podczas swoich studiów na AWF-ie w Poznaniu usłyszałem, że to za mało. Konsekwencje braku przerwy są różne począwszy od wypalenia, czy zwiększonej podatności na kontuzję a skończywszy na braku reakcji naszego organizmu na trening w przyszłości. Oczywiście przerwa nie oznacza braku ruchu, więcej w tekście do którego odesłanie znajdziecie poniżej.

Można trenować całymi latami nawet dosyć ciężko ale gdy jest to dla organizmu cały czas zbliżony bodziec treningowy (nawet gdy jest obiektywnie bardzo ciężki) to organizm przyzwyczaja się i nie reaguje na niego niczym innym niż chwilowym np. całodziennym lub kilkugodzinnym zmęczeniem i prędzej czy później tzw. wypaleniem.

I jeszcze jedno to co stracimy przez miesiąc luzu nadrobimy przez miesiąc lub dwa treningów w grudniu i styczniu. A z tego będzie można coś jeszcze dołożyć w lutym i marcu. W sam raz na udany start w… kwietniu. Czego szczerze życzę tym odpoczywającym.

Natomiast odpowiedź na pytanie co robić żeby być szybszym wiosną? Nie jest taka prosta. Roztrenowanie to jest pierwszy krok, litera „A” w alfabecie bez niej nie ma optymistycznie zwieńczonego ciągu dalszego. Dlatego wkrótce zaprezentuję Wam literę „B”.

Póki co udanych biegów 11 listopada też tam będę. Liczę na kilka piątek na starcie.

Na temat tego jak może wyglądać roztrenowanie przeczytacie we wpisie roztrenowanie w bieganiu. Znajdziecie tam nie tylko siłę argumentów ale i zdania mądrzejszych ode mnie.

Inne osoby czytały również:

Aby biegać szybko trzeba biegać… szybko.

2016-05-08 14:24:27
runnerski-pl

18

Historia pewnego wyprzedzania

2017-11-14 17:34:36
runnerski-pl

8

W roli debiutanta.

2017-10-30 19:31:27
runnerski-pl

8

Wracam

2017-10-24 17:37:49
runnerski-pl

8

To chyba już starość co?

2017-06-29 19:40:37
runnerski-pl

8

Rekordy, życiówki i taka tam moja codzienność.

2017-06-20 20:21:52
runnerski-pl

8

Wyniki konkursu „Z biegiem marzeń”

2017-06-17 16:20:12
runnerski-pl

8

Mała zabawa biegowa (MZB).

2017-06-14 18:57:52
runnerski-pl

8

  • Chyba musimy pogadać 😉 dostrzegłem Twoje r.o..z…t….r…..e…….n………o……….w………..a………..n……………i………………….e 😉

    • Grzegorz Błocki

      Koniecznie trzeba pogadać .